Miłość jest decyzją i obowiązkiem
Artykuł był czytany 9625 razyTak jak aktor uczy się roli, aby móc dobrze zagrać przedstawienie, tak człowiek przez całe swoje życie uczy się sztuki kochania, jaką jest miłość. Tak naprawdę na każdym etapie naszego życia odkrywamy nowe tajemnice tej wspaniałej sztuki.
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Grzegorz Olszowik, , Kaska Masacure, Krzysiek semp, Maciej cccDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 12
Ładne. Warto o takich rzeczach ludziom przypominać - nawet tym nainteligentniejszym.
ok
Artykuł dobrze napisany, temat też bardzo ciekawy
Prosty, ladny, niebanalny. Szkoda, ze braklo akapitow!
Po lekturze Fromm'a doznałam oświecenia "miłosnego". Fajnie, ze o tym piszesz, bo temat jest ważny, hihi najważniejszy!!! Pozdrawiam
Jest to jeden z lepszych tekstów, jakie tutaj przeczytałem. Artykuł godny uwagi. Polecam!
Ator tegoż tekstu pisze, iż w wiekszości przypadków na początku zamiast miłości jest przyjaźń... Nie zgodze się z tym..Myślę, że w wiekszości przypadków (choć nie powinno sie tego uogólniać) na poczatku jest duże zauroczenie, fascynacja druga osobą, jakis pociąg seksualny... Dopiero późńiej w miare upływu czasu dodatkiem do miłości jest przyjaźń. Często trudno jest przyjaznić się z osoba, którą darzymy miłością. Bo czymże jest przyjaźń? Wg mnie przyjacielem jest osoba, która pomoże Ci w trudnych chwilach, doradzi co zrobić, gdy twój partner zachowuje sie nie tak jak ty byś chciał/a zeby się zachował... doradzi co zrobić, aby partner dostrzegł swoje błędy... Osoba doradzająca nie może doradzać jeśli podmiotem, którego dotyczy porada jest ona sama... Owszem ukochany może byc kimś podobnym do przyjaciele, ale czy do końca będzie naszym przyjacielem, gdy sprawy w których potrzebujemy porady będą go dotyczyły?
Jeśli chodzi o głupote przez którą kończy się uczucie - to widocznie nie było ono tak silne jak nam sie wydawało. Lepiej jeśli okaże się to wcześńiej... po co mamy cierpieć przez coś co nie było warte naszego cierpienia...
Tak w ogóle to co to jest ta cała miłość? Wymyślone pojecie przez jakiegoś filozofa żeby okreslić stan naszego pożądania i przywiązania do drugij osoby... To, że ktos mówi "kocham cię" nie musi miec żadnego znaczenia... Spytaj tylko osobe, która Ci to mówi co mysli mówiąc "kocham". Dla każdego to słowo ma inne znaczenie. jedni uzywają go mysląc : jak to powiem to będę mógł sie z toba kochać a innym wydaje się że kochaja a tak na prawdę nie wiedzą co to znaczy kochać........
Miłość to slogan wymyslony na potrzeby mediów, tak samo jak święto Walentynki i tyle.......
Kochaj kiedy nie warto, za nic...
Dobrze, interesująco i mądrze napisane.
Miłość dla każdego może być czymś innym. Jedni dbają o jedno uczucie przez całe życie, inni porzucają je dla innego, bo wierzą w magię chwili.














