iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 1

Nagość kontra człowiek

14 07 2008 Kamila Kniaziowska Artykuł był czytany 4518 razy
Źródło: www.sxc.hu
Źródło: www.sxc.hu

Dotyczy każdego z nas, a nikt o niej nie mówi na głos bez niepotrzebnego skrępowania. Czym nagość jest dla mnie i dla Ciebie? Każdy ma własną refleksję na ten temat, ale jak to jest z nagością w XXI wieku? Czy jej "twarz" uległa zmianie?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Nagość. W starożytności była odzwierciedleniem piękna i boskiej doskonałości, czego przykładem jest posąg „Wenus z Milo”. W średniowieczu kojarzono nagość z grzechem i pokusą z obrazu Hansa Memlinga  „Sąd ostateczny”. W renesansie stała się doskonałością, którą Leonardo da Vinci przedstawił w swoim dziele „Kanon proporcji człowieka”. W baroku stała się przydatna do przedstawiania tematów o najwyższej randze. W XIX wieku nagość została powiązana z czymś w rodzaju pośredniej, „bezpiecznej” seksualności. W XX wieku akt stracił na popularności, pomimo tego powstało wiele szokujących dzieł, na przykład „Akt błękitny III” Henriego Matissa, w którym kształty i ekspresyjne ustawienie ciała kobiety wzbudzały zmienne uczucia.

Jaka jest twarz nagości człowieka XXI wieku? Dzisiaj ma ona dwie twarze - dobrą i złą. Jedna rozpatrywana jest w powiązaniu ze wstydem i miłością, a druga jako „wielka współczesna nierządnica”. Wstyd działa jako ochrona naszych wartości i godności. K. Piesiewicz  w jednym z wywiadów podał przykład wstydzących się nagich kobiet prowadzonych na śmierć do komór gazowych: „Ten wstyd jest ostatnią manifestacją człowieczeństwa, znakiem oporu przeciwko bestialstwu”. One wstydziły się nagości w ostatniej chwili życia, a czy dzisiejszy rynek nie kreuje z niej towaru, czyniąc z ludzi niezdolnych do niczego słabeuszy? Niedawno popularne programy typu „podglądamy innych”, dzisiaj nagość na wyciągnięcie ręki, którą zobaczyć może każdy mający Internet. Nagość omijająca prawo, której i nie ma i jest wszędzie, w gazetach, telefonach, komputerach.

Człowiek rozpieszczony przez osiągnięcia cywilizacji wykorzystuje nagość w zły sposób, chce sobie ułatwić osiągnięcie „szczęścia” zamykając drogę do niego. Nagość jako temat tabu, próbuje bezwstydnie wedrzeć się w życie. Walka z tym zjawiskiem zostałaby dzisiaj nazwana walką z wiatrakami. Ważne jest, by cielesność jako naturalna nagość, która dotyczy każdego nie była tematem do milczenia sprawiającym wrażenie zła. To piękno, którego niestety rodzice nie uczą swoich dzieci, a nauczyciele uczniów przez rozmowę, lecz media przez brutalne obrazy.




+ - 1

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Beata Parchem

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 2

1. Beata | 13:48 14-07-2008

Dyskutowałabym z tezą, że w baroku nagość służyła do przedstawiania "tematów o wysokiej randze". To chyba zbyt ogólne zdanie, trzeba by tu zwrócić uwagę na przynajmniej dwa nurty twórczości (Rubens - nurt cielesny i Rembrandt - nurt duchowy). Poza tym szerokim łukiem ominięto w artykule sprawę zmieniających się kanonów piękna - one też niewątpliwie mają związek z tym, czy i dlaczego wstydzimy się nagości. Myślę też, że nie w pełni wyczerpano temat odpowiedzi na pytania postawione we wstępie artykułu...

2. Kamila | 12:50 15-07-2008

Dziękuję za komentarz i czekam na dalsze:) Zgadzam się z tym, że może za mało rozwinęłam temat i pominęłam parę wątków, to chyba dlatego, że to mój pierwszy tekst. To mnie nie tłumaczy. Cieszę się bardzo, że w końcu mogę "usłyszeć" krytykę to motywacja do dalszego pisania i poprawy, więc postaram się rozwinąć temat w przyszłości. Pozdrawiam