iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 3

Naprzeciw tendencji!

22 06 2007 Daniel Semper Artykuł był czytany 1473 razy

Oto ja i moje nieco anormalne stany psychiczne oraz moi przyjaciele z podwórka... Przedstawiam Państwu NAS – osiedlowych przedszkolaków po 20-stce.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Nie, nie wiąże się to z naszym umiłowaniem szkoły do tego stopnia, że nie chcemy jej opuścić, lecz z naszym sposobem bycia.
Prawda jest taka, że nie codziennie widzi się grupkę młodzieży (z której część zarabia już własne pieniądze, część studiuje, a część jest właśnie po maturze, tzn. tylko ja - najmłodszy w "rodzinie"), która zachowuje się, jakby dopiero co ich wypuszczono z przedszkola. Heh. Zabrzmiało dziwne? A będzie jeszcze dziwniej.

Wielu twierdzi, że każdy ma swój świat i swoje kredki - ja swoich kredek nie oddam, mimo iż bardzo często zdarza mi się "zgłupieć do reszty"... No bo czy wkładanie 2 winogron pod górną wargę i udawanie chomika jest normalne - nawet mi się wydaje, że nie bardzo. A to tylko jeden z wielu moich "odchyłów". Skąd się to bierze? Pojęcia najmniejszego nie mam. Niektórzy twierdzą, że po prostu potrafię cieszyć się życiem, ale chyba nie trzeba strugać głupka, aby wyrazić swoją radość. Co prawda nie widziałem nigdy żadnego z moich przyjaciół z przepełnionymi od winogron ustami, ale oni też nie są do końca "normalni", bo czy to, co uznaje się za inne może być normalne...?
Ktoś, kto nas obserwuje z boku, może dojść do wniosku, że nie do końca dorośliśmy. Ja takim ludziom mogę powiedzieć tylko tyle, że nie chcieliśmy dorosnąć.
Tylko jak tu takich wpuścić na przykład do baru? "Dowodziki" niby są, ale niech tak zaczną tacy biegać między stolikami... Dzięki Bogu jest taki jeden bar, który się NAS nie boi, a właściciele odbierają życzliwie, z uśmiechami na twarzach. I co prawda nie biegamy między stolikami, ale gdyby nam ktoś podrzucił blok rysunkowy i kredki to byłaby "jadka" o nie - na całe szczęście jeszcze nikt tego nie zrobił... :)
Podejrzewam, że gdyby ktoś się nas zapytał, czemu się tak zachowujemy, większość odpowiedziałaby: "Jak będę miał 50 lat, to spoważnieje" - pomijam fakt, że ta odpowiedź i tak najprawdopodobniej okazałaby się kłamstwem.

Ale jaką ja tendencję mam na myśli? - Tendencję "dorastania" społeczeństwa. Wczesnego "dorastania". I być może źle się dzieje, że tacy jak my jeszcze chodzą po tej ziemi, ale na szczęście mamy jeszcze 12-stolatków w barach ze striptizem popijających szkocką z lodem i z kieszeniami wypchanymi od "cygar"...




+ - 3

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak , Jan Wolran

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 4

1. Sebastian | 22:01 22-06-2007

Jatka, nie jadka, spoważnieję , nie spoważnieje, a poza tym o niczym.

2. Jakub | 23:45 22-06-2007

Optymizm bijący od tej publikacji, pomimo widocznych niedociągnięć, jeśli chodzi o formę, zasługuje na plusa ode mnie.

3. Daniel | 16:34 25-06-2007

z "jadka" się zgadzam (i będę pamiętał na przyszłość), ale jeśli chodzi o "spoważnieję" to na miły Bóg czasem palec może się ześlizgnąć z "Ctrl"

i kto powiedział, że tekst musi być o "czymś"...

4. Jan | 17:01 25-06-2007

nie czepiajmy się literówek:) masz ode mnie plusa :) pozdro