Oddajemy własne myśli za bezcen
Artykuł był czytany 2490 razyPodczas codziennej interakcji z Siecią, aby skorzystać z wielu funkcjonalności, musimy podawać informacje osobiste. Chociaż często nie zastanawiając się nad tym jaką rolę i ważną część naszego życia one stanowią nie mając też wyboru, udostępniamy je w zamian za użycie danej usługi.
Wyobraźmy sobie dowolną osobę siadającą przed monitorem i uruchamiającą przeglądarkę. Z reguły albo wybierze adres ulubionej strony albo, jeśli będzie szukać nowej informacji, użyje wyszukiwarki. Niezależnie co będzie celem poszukiwań, trzeba to wpisać w pole tekstowe wyszukiwarki, a tekst musi być wysłany, z oczywistych technicznie i logicznie powodów, do silnika wyszukiwarki. Tam jest dopasowywany zbiór treści odpowiadających zapytaniu i wysyłany z powrotem do pytającego. Tak, bardzo lakonicznie można opisać jak wygląda proces użycia wyszukiwarki.
Do tej pory mamy dwa fakty, które będą nas dalej bardzo interesowały mianowicie, praktycznie każdy użytkownik Internetu, kim by nie było (dla poprawności politycznej), używa wyszukiwarki oraz tekst zapytania wyszukiwarki wysyłany jest do silnika wyszukiwarki na serwerze dostawczyń usługi wyszukiwania. Jeszcze jedno, jako że mimo woli stosujemy heurystyki poznawcze, czego konsekwencją jest całość naszego zachowanie i jest ono wielce uproszczenie, przewidywalne i powtarzalne, mamy ulubiony smak lodów i ulubioną wyszukiwarkę. Idźmy dalej.
Wystarczy wpisać w adres wyszukiwarki jakijestmójip po angielsku i wyświetli się, ogólnie rzecz biorąc, unikalny identyfikator maszyny przy której pomocy łączymy się z Internetem. To dziecinnie proste, możliwe do wykonania bez ogromnej wiedzy na temat silników przetwarzania baz danych, modeli danych, ich typów, relacji między nimi, sposobów organizacji, czy innych metod i technologii związanych z operowaniem informacją, jakimi dysponują firmy świadczące usługi wyszukiwania. Nie trzeba też dysponować wiedzą, choćby tak niewielką, również możliwą do intuicyjnego zrozumienia, że nasz adres IP ma pewne właściwości swego protoplasty, adresu pocztowego, i ma strukturę typu kraj, województwo, miasto, ulica, numer domu, dzięki czemu można bezbłędnie zlokalizować daną maszynę. Powoli zbliżamy się do sedna tego tekstu.
Każdy został kiedyś w życiu naciągnięty, wyrolowany, choć troszeczkę oszukany. Nie trzeba się wstydzić, to tylko artykuł, no chyba, że ktoś właśnie zagląda ci przez ramię i musisz udać, że wcale nie. Inaczej, wszyscy ludzie dysponują przystosowaniem ewolucyjnym jakim jest kłamanie. Jak to bywa z każdym innym przystosowaniem, niektórzy mają większy do tego talent większy niż inni (te najlepsze w tym osoby łatwo poznać po tym, że najczęściej pracują w marketingu, pr i hr). Świat nie jest czarno biały, ale można próbować podkręcić trochę kontrast.
Teraz dodajmy do tych luźno powiązanych elementów hipotetyczną historyjkę.
Przechodzę do strony wyszukiwarki i wpisuję cukiernie w Nowym Jorku. Okazuje się, że lepiej wpiszę ciastkarnie. Teraz w wynikach wyszukiwania szukam adres i numer telefonu. Jest ok. Znajduję ciastkarnię z paru ulic dalej i dodaję ich stronę do zakładek. Teraz, biblioteki i sklepy z płytami winylowymi z muzyką klubową, klik, klik, klik i po podobnej chwili mam to czego szukałem. Teraz ciekaw jestem, gdzie w okolicy są usługi pralnicze, szukam więc jakiegoś forum lokalnego o tematyce podobnej do witamy w naszej okolicy, wyszukiwarka nie daje mi od razu dokładnego namiaru, ale po dopisaniu do wyszukiwanego tekstu ulicy przy której zamieszkuję, dostaję nieoczekiwanie odnośnik do podstrony z lokalnymi ogłoszeniami, na której reklamuje swe usługi pralnicze i prasowalnicze osoba dokładnie z adresu pod którym mieszkam. To świetnie się składa, będę miał na jutro jakiś temat do zagadania z mieszkańcami kamienicy. W końcu jestem nowy w tym mieście. I tak dalej, i tak dalej. A wszystkie moje zapytania w wyszukiwarce, będą w dyspozycji dostarczyciela usługi.
Zanim ktoś się zdąży oburzyć swą wiedzą przeciwko temu wywodowi należy szybko zauważyć, że istotnie, wielką część z opisanego przykładu przejmują, a w zasadzie przejęły na siebie portale społecznościowe. Ale załóżmy żartobliwie, że jest jednak jeszcze wiele osób, które używają Internetu i mają powyżej jedenastu lat i skupiamy się na wyszukiwarkach.
Pora na podsumowanie.
Każde udogodnienia niosą też pewne zagrożenia, żeby miażdżąco dobitnie to uzmysłowić, przykład energii atomowej i katastrofy w Czarnobylu.
Internet jest nie tylko źródłem wiedzy dla nas, ale z drugiej strony jednocześnie my sami jesteśmy nieocenionymi źródłami wiedzy o nas samych dla, niezależnie co jest po drugiej stronie tego lustra, Internetu. Spojrzenie z tej perspektywy i w świetle powyższej wyimaginowanej historyjki może niektórych nieco ocucić i pozwolić spojrzeć na życie2.0 z nieco bardziej nielandrynkowej perspektywy. Po czym po chwili zdezorientowania powrócą do cieszenia się nowością i zabawy.
Jeśli miałoby to być choć trochę uczciwe to światu, bo Internet dotyczy bezpośrednio lub pośrednio praktycznie całego świata, potrzebne jest rozwiązanie kwestii dostępności danych osobistych w Internecie, a szczególnie ich biznesowe wykorzystanie. To, że ktoś chce sobie na przykład kupić szczenię golden retriever'a, to jej osobista informacja i może nie ma wcale ochoty dzielić się tym z nikim innym, ale nie chce być przez to pozbawioną dostępu do Internetu jako źródła informacji. Modelowy użytkownik Internetu ogląda, klika, a często podąża za namową reklam z Internetu, płaci abonament za łącze i za dostęp do serwisów. Pora powiedzieć dość.
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Piotr Krupa, Dawid Nerazzurri, Bogumiła Braczkowska, Karol PrzygodaDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 7
Podoba mi sie:)
Co znaczy: "Pora powiedzieć dość."? Będziemy krzyczeć "Ja nie chcę!" i z płaczem tupać nużkami? Moim zdaniem samo zakończenie jest co najmniej dziwne.
chyba nie wyszło :) aby jakoś podkreślić fakt, że zdarzają się przegięcia np. wycieki informacji gromadzonych przez wyszukiwarki, i że tak naprawdę kwestia przetwarzania danych, oczywiście na tyle ile jako nie prawnikowi specjaliście od informacji jest mi to wiadome, i ich gromadzenie, w ogromnych przecież ilościach, nie jest w ogóle uregulowana, a jeśli istniejące regulacje pozwalają na gromadzenie zapytań z wyszukiwarki, to uważam, że nie jest to dobre, każdy może uważać co innego, może wręcz należałoby w Internecie umieszczać jakieś ostrzeżenie w stylu "to co się wpisze (np. w wyszukiwarkę) może i będzie użyte przeciwko tobie" ;) a poważnie, doczekaliśmy się autentycznych teleekranów i wielkiego brata. I przynajmniej samo budowanie świadomości tego, że wysyłamy w świat mnóstwo informacji o sobie, takich których normalnie byśmy nikomu nie powiedzieli, często nawet sekretów, wstydliwych, itp., i to bez zastanowienia, jest potrzebne. Nie będę tupać nóżkami, bo nie mam wyjścia jeśli chcę użyć jakoś tam Internetu to muszę, tak jak za każdy inny towar czy usługę, czymś zapłacić. Pytanie czy to nie zbyt wielka cena i nie warto się potargować. Pytanie czy płacenie abonamentu za dostęp, serwisy to nie dość, miało uwypuklić to, że w Internecie jesteśmy „dojeni” z lewa i prawa, a oczywiście wiem, że z dnia na dzień nagle wszyscy nie przestaną używać Internetu bo to czy tamto, Sieć to genialny wynalazek, ale jak ktoś chce mieć trochę większą świadomość tego co robi, bo np. tak lubi, to proszę, jest tu taki tekst do poczytania :)
zasługuje na wyróżnienie, wyciągnij wnioski i rozwijaj temat, chętnie poczytam
A Ja powiem tak :
Jeśli walczymy o swiat ludzi a nie maszyn, w którym pod pretekstem prywatności i ochrony danych osobowych , udajemy ze strachu kogoś innego , bawimy sie ludźmi , manipulujemy informacją , odchodząc od korzeni człowieczeństwa a więc integracji i bezpośredniego kontaktu z ludźmi w celu przekazywania emocji ( bo tym dla mnie jest człowieczeństwo .... w większej części) Możemy śmiało powiedzieć dość ..... Dość ukrywania sie , wstydu, strachu , który odbiera nam ludzkie wartości i szacunek do siebie ale też innych ludzi.
Nasz świat zmierza w kierunku darmowego oddawania dóbr. A największym dobrem jest nasz intelekt. Nie minie pięćdziesiąt lat a wszyscy będziemy korzystać z darmowych aplikacji.














