Styl Życia / Inne
Plaster na ranie, czyli trendy ubranie
Artykuł był czytany 1721 razySkaleczyłeś się? To świetnie! Możesz z dumą paradować z plastrem opatrunkowym, być może uchodzić będziesz za supermodnego.
Nie jestem pasjonatem mody i nie śledzę na bieżąco trendów w niej obowiązujących. Nie znaczy to, że ubieram się w worki po ziemniakach, czy też przywdziewam szaty z minionej epoki, ale taka ciekawostka musi zwrócić uwagę największego nawet laika. Otóż w Stanach Zjednoczonych zapanowała dość osobliwa i niekonwencjonalna moda, polegająca na wykorzystywaniu zwykłych plastrów opatrunkowych - jako elementu ubioru.
Modę na noszenie plastrów, z powodzeniem lansuje brazylijski projektant - Alexandre Herchovitch. Wpadł on na pomysł przyozdabiania ich w różnego rodzaju wzory i motywy.
Amerykanom takie akcesorium mody przypadło chyba do gustu, gdyż szybko przybywa mu zwolenników. Co prawda, Herchovitch nie jest prekursorem nowego trendu, bo przed nim lansu opatrunków próbował jeszcze Marc Jacobs - także projektant. Jednakże ten sprzedawał plastry ozdobione wymyślonymi przez siebie napisami. No cóż, można by powiedzieć - jaki kraj, taka moda. Jednym słowem - kicz.
Ale zaprzeczy tej tezie postać Fabiana Seiberta. Ten niemiecki stylista posunął się jeszcze dalej i oprócz plastrów ozdabia także... bandaże! Z tym, że zamiast grafiki, wzorów czy pospolitych napisów, ozdabia je... kryształkami Svarovskiego. Może więc rysuje się szansa ekspansji rodzimego Viscoplastu, bo plastry to on produkuje niczego sobie.
Modę na noszenie plastrów, z powodzeniem lansuje brazylijski projektant - Alexandre Herchovitch. Wpadł on na pomysł przyozdabiania ich w różnego rodzaju wzory i motywy.
Amerykanom takie akcesorium mody przypadło chyba do gustu, gdyż szybko przybywa mu zwolenników. Co prawda, Herchovitch nie jest prekursorem nowego trendu, bo przed nim lansu opatrunków próbował jeszcze Marc Jacobs - także projektant. Jednakże ten sprzedawał plastry ozdobione wymyślonymi przez siebie napisami. No cóż, można by powiedzieć - jaki kraj, taka moda. Jednym słowem - kicz.
Ale zaprzeczy tej tezie postać Fabiana Seiberta. Ten niemiecki stylista posunął się jeszcze dalej i oprócz plastrów ozdabia także... bandaże! Z tym, że zamiast grafiki, wzorów czy pospolitych napisów, ozdabia je... kryształkami Svarovskiego. Może więc rysuje się szansa ekspansji rodzimego Viscoplastu, bo plastry to on produkuje niczego sobie.














