Polak katolik
Artykuł był czytany 2798 razyPolak - katolik. Zbitek słów, który funkcjonuje w świadomości wielu obcokrajowców. Czasem to skojarzenie pozytywne, czasem wręcz pogardliwe. My jednak jesteśmy dumni z pięknego pontyfikatu Jana Pawła II i szczycimy się swoją wiarą, ale ile ona jest warta?
Dziś rano spotkałem księdza, który niósł komunię do chorego. Szedł z naprzeciwka, widać było, że się spieszy. Między nami była jeszcze kobiecina, gdzieś tak po sześćdziesiątce. Szła w jego kierunku i nagle uklękła. Po drugiej stronie ulicy też byli ludzie, ale uklękła tylko ona. Ja na chwilę zbaraniałem ale nie zrobiłem nic. Kurde, myślę sobie, co ja jakaś dewota jestem?
Minął kobiecinę, minął mnie i poszedł dalej.
95% społeczeństwa to zadeklarowani katolicy, ok 65% przyznaje się do praktykowania. Na ulicy jednak uklękła tylko jedna kobiecina na 10 osób które widziałem, a pewnie też zrobiła to tylko dlatego, że tak nauczyła ją babcia czy mama.
Czy gdyby 9 z tych 10 ludzi naprawdę wierzyło, że w komunii jest prawdziwy Jezus to nie uklękli by przed Nim? A czy wierzył w to sam ksiądz?
A może wierzą tylko się zaparli? Ten, który mógł go oglądać na własne oczy, zaparł się kiedyś 3 razy.
Tylko czy to nie jest jeszcze gorsze?
Oby pełne kościoły nie były tylko żywym pomnikiem ludzkiej hipokryzji.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 16
Artykuł jest o zbyt wielu rzeczach na raz.
Na początku o pytanie o to czy znaczenie "Polak - katolik" jest pozytywne czy negatywne. Potem historia o księdzu i kobiecie. Potem wydumana statystyka zrobiona z obserwacji 10 osób. Potem wspomnienie o uczniu Jezusa (sorry - Judasz? nie jestem "dobry" katolikiem).
Brakuje jakiejś jasnej myśli-przekazu w tym artykule.
Bycie katolikiem to nie tylko chodzenie do kościoła ibycie biernym obserwatorem gestów księdza.. Warunkiem koniecznym jest zaakceptowanie tezy o materialnej obecności Jezusa w konsekrowanej hostii. Kto nie przyjmuje tego za prawdę nie może mówić o sobie, że jest katolikiem. tekst ma skłonić czytających do refleksji czy ten podstawowy warunek spełniają mieniąc się katolikami.
Epizod z księdzem na ulicy jest niejako testem, a statystyka nie jest wydumana (vide.: http://www.stat.gov.pl/opracowania_zbiorcze/maly_rocznik_stat/2004/dzial4/dzial4.htm )
PS. Chodziło o Piotra.
kilkt trafnych uwag ale zbyt swobodny język moim zdaniem i trochę za krótko.
kilkt trafnych uwag ale zbyt swobodny język moim zdaniem i trochę za krótko.
Kązdy ma prawo wyraźić swoje zdanie. Ty wyrażasz się wystarczająco :) Ciekawy i dający do myślenia artykuł.
Ja jestem przysłowiowym "moherowym beretem", ale w Boga raczej nie wierzę. Pozdrawiam wszystkich radiomaryjnych agnostyków! :-)
Zbyt krótki artykuł, nie wyjaśnia problemu, jednak trochę zmusza do myślenia.
minus kompletnie bez sensu patrz pierwszy komentarz
minus o wszystkim i o niczym
nudo i o niczym
słowo "kurde" w tekście? co innego użyte, dajmy na to w reportażu, jako cytat czyjejś wypowiedzi, ale jako język autora jest nie na miejscu. Szanujmy jednak forme wypowiedzi i dobierane słowa. Niech ten portal ma jakiś poziom.
Merytorycznie dla mnie też jest nie do przyjęcia, poza tym mam duże wątpliwości, czy aż 65% przyznaje sie do praktykowania - chyba że chodzi o praktykowanie świąt. Poza tym, wybacz, ale klękać przed księdzem? zwykły człowiek jak każdy.
no i słabo sprecyzowane
jak dla mnie nic tu odkrywczego
Chłopie... Napiszę tak: dobrze, że dowalili Ci te minusy w tym artykule, ale to nie znaczy, że nie masz dalej pisać.
Przeczytaj to kilka razy. Nie myśli przewodniej, tekst jest przypadkowy, nieuporządkowany itp. Pojawiają się w nim jakieś myśli, ale brak jakiejkolwiek koncepcji...
W pełni zgadzam się tylko z jednym: w Polsce większość ludzi podaje się za katolików, ale tak naprawdę o wierze ma pojęcie garstka. Niewielka garstka. A nawet ci, którzy należą do tej garstki są biedni, bo wierzą w coś co jest plagiatem...
Sorry, możecie mnie uznać za megalomana i bufona, ale po tych komentarzach stwierdzam, że nie ma tu dla kogo pisać. Zero zrozumienia tematu. Żegnam.
PS. Teraz możecie się wyżywać do woli.
Katolików wiernych Tradycji jest garstka.














