iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 0

Powiedz mi co czujesz? Kilka słów o męskich uczuciach

31 10 2010 Radosław Kowalczyk Artykuł był czytany 799 razy
Źródło: C:UsersRadosławDesktopsad.jpg
Źródło: C:UsersRadosławDesktopsad.jpg

Mężczyzna, który nie odnosi sukcesów, nie bierze udziału w „wyścigu szczurów” i do tego jest zadowolony i szczęśliwy z normalnej prostej pracy na etacie w fabryce, czy jakieś firmie, postrzegany jest przeważnie jako nieudacznik.
Przeciwstaw

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Przeciwstawną postawą takiej męskości jest pęd ,aktywność , i produktywność tak jak
w piosence „Malczki" zespołu Yugoton:

„Płomienne zorze budzą mnie ze snu
Giełdowy ranek, informacji szum
Z radiem na uszach i wartości swej
W pełni świadomy, świadomy, że hej

Moi koledzy ścigają ze mną się
Bo do wyścigu każdy gotów jest
Moi koledzy z lepszych najlepsi
Ostatnie piętro, biura szklanych drzwi”

Taka postawa przez wielu mężczyzn jest uznawana jako dowód dojrzałości, bycia potrzebnym, oraz odpowiedzialnym. Prawdziwy mężczyzna nie płacze. to zbyt sentymentalne! Ale bycie smutnym, przybitym, zamyślonym odczytywane jest przez otoczenie jako poważne podejście do życia.

Problemy w sferze seksualnej ? To straszny cios dla każdego mężczyzny. Zamiast szukać problemów w sferze bałaganu emocjonalnego lepiej naprawić „sprzęt” niebieską pigułką.
Wielu facetów w relacjach międzyludzkich musi być twardymi i stanowczymi, bo inaczej zostaną uznani za gejów.

Jeśli mam serdecznego przyjaciela za którego oddałbym życie, to obawiam się czy nie mam skłonności homoseksualnych. Gry, sporty kontaktowe trzeba uważać na dotykanie innych zawodników bo mogą mnie uznać za geja.

Kobiety, kochamy, ubóstwiamy, tracimy dla nich głowy, serca, siły, zdrowie, majątki – byle tylko wyjść na miłego faceta. Żeby myślały o mnie dobrze. Żebym tylko nie został uznany za mizogona lub męską szowinistyczną świnię. Przerażające prawda? Niestety to fakty.

Współczesny świat obciął pazury LWOM, zamienił je w baranki-wymagając wrażliwości, serdeczności, jednocześnie żądając od nich siły i męstwa, agresji i twardości.
Walczący , o coś mężczyźni to już tylko bohaterowie filmów które sprawiają że każdemu mężczyźnie mocniej bije serce i pragnie takich przygód i życia jak Bond, Indiana Jones, Gladiator, Rambo, czy cała drużyna z filmu „Niezniszczalni”

Mężczyźni pochowali swoje „DZIKIE SERCA”, dosłownie zbaranieli. Łagodni, unikający konfliktów, lub wycofani, bojący się podjąć decyzji, zwalający odpowiedzialność i swoje obowiązki na innych, knujący intrygi.. Ci z mężczyzn którzy w swej dzikości oddają się swoim pasjom ( wędkarstwo, motocykle, paintball, lotnictwo, sport, i inne) są tłamszeni przez swoje kobiety (żony, matki, teściowe) które wszelkimi sposobami próbują ukrócić takie wyskoki np.: wymyślają miliard rzeczy do zrobienia na już, mówią: „-to jedź, ale wiesz co to oznacza…”, itp… Jednocześnie te panie są mocno zdziwione i często mówią:
„Przed ślubem, to dużo jeździliśmy w góry, na narty, a teraz ten chłop wraca z roboty do domu, uwala się przed telewizorem i czyta gazetę i wszystko ma w nosie”

I jak tu być mężczyzną godząc cechy łagodne z byciem wojownikiem?

Wobec takiego dylematu przybieramy różne postawy. Jedną z nich jest bycie silnym i niewrażliwym- postawa „macho” i „narcyz”. Inną postawą jest bycie „ciepłymi kluchami” , „Panem milusińskim” czyli bezbronnym i wrażliwym. Cytując pewnego Osła: „niech mnie ktoś przytuli”. Kolejną drogą jest droga autodestrukcji którą wybiera część mężczyzn poprzez alkohol, narkotyki, bezradność, agresywne zachowania. Są też tacy którzy „stąpają w chmurach” odlatujący w duchowość, religijność graniczącą z fanatyzmem i dewocją.
Wynika to właśnie z problemem scalenia w sobie cech łagodnych z twardymi.
Mężczyznom wmawia się od małego żeby nie płakać, nie tupać nogami w złości – czyli nie wyrażać emocji. Dodatkowo na każdym kroku musimy udowadniać swoją męskość i potwierdzać siebie. Jeżeli nie w różnych zawodach sportowych , to w pracy czy dla ukochanej która czule szepcze: „Dla mnie tego nie zrobisz…”. Ten egzamin trwa przez całe życie. Każdy z nas potrzebuje tego potwierdzenia i boi się, że nie jest prawdziwym mężczyzną bo…

Ale co determinuje bycie prawdziwym mężczyzną? Czy jest to znajomość wyników 7 ostatnich kolejek ekstraklasy? A może wypicie flaszki duszkiem? Albo rozłożenie i złożenie samochodu za pomocą scyzoryka? Lęk przed brakiem akceptacji i potwierdzenia swojej tożsamości jako mężczyzna powoduje, że zakładamy maski, stajemy się pozerami. Często uciekamy w jedną lub kilka dziedzin gdzie stajemy się ekspertami dla innych.
Zagrożona męskość nigdy nie przyzna się do słabości i braku odporności. Mało kto z nas zastanawia się nad życiem wewnętrznym, nad tym co czujemy.

Pamiętaj! Tak! Masz prawo czuć! Mieć uczucia i być targany emocjami! Ciężko odsłonić się przed druga osobą dlatego w chwilach depresji, i ciężkich przeżyć uciekamy do jaskini, lub w hobby i pasje… lub autodestrukcje. Potrzebujemy natychmiastowych rezultatów i rozwiązań. Nie uświadamiamy sobie, że stan ten jest konsekwencją nieznajomości i tłumienia w sobie emocji. Męska emocjonalność, wrażliwość jest traktowana jako oznaka słabości. Często bogactwo emocjonalne idzie w parze z niskim poczuciem własnej wartości. Niektórzy mężczyźni żyją w przekonaniu, że wrażliwość to słabość to wstyd dla męskiego ego. Słabości trzeba eliminować. Wyparcie uczuć powoduje ich eskalację, uczucia przemawiają do nas poprzez: bóle, napięcia, migreny, bezsenność, czasem niekontrolowane wybuchy. Dzieje się tak, gdy odcinamy się od naszych emocji i zamykamy przed nimi pozostawiając je niekontrolowane.

Bez znajomości i kontroli naszych uczuć nie znamy siebie, i mamy problemy z panowaniem nad sobą. W ten sposób tracimy wewnętrzną wolność. Jeśli nie znam swoich uczuć, to nie mogę poznać motywacji swoich wyborów i zachowań.
Mam trudności w przewidywaniu swoich reakcji, panowania i kierowania nimi.

Poznanie naszych uczuć to droga do poznania samego siebie.
Mężczyzna znający swoje uczucia, wiedzący co czuje potrafi skutecznie rozwiązywać swoje konflikty wewnętrzne, i jest świadomy swoich pragnień. Taki mężczyzna staje się także zdeterminowany w działaniu, wie czego chce i potrafi dokonywać wyborów.
Uczucia nie podlegają (niestety) logice. Należy stopniowo uzyskiwać świadomość uczuć, i umiejętnie odczytywać ich treści. Uczucia należy zaakceptować takie jakie są i pojawiają się. Zgoda na uczucia może być trudna, bo pokazują nam pewną prawdę o nas, i zmieniają obraz nas samych.

Podsumowując jedyną możliwością do zmiany i rozwoju jako mężczyzna jest to, abyś poznał świat swoich uczuć. Twoją poszukującą i zranioną duśże może uzdrowić proces poznawania i nazywania uczuć i emocji. Otwarcie się na samego siebie.

Tylko na sposób męski!!!
Czyli dzieląc się tym w męskim gronie z innymi facetami najlepiej pod przewodnictwem jakiegoś lidera, terapeuty, psychologa. Męski sposób to dawanie sobie wzajemnego wsparcia i motywacji.

Pozdrawiam,
Radosław Kowalczyk
http://www.meskosc.org





+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0