Prawdomówni żebracy
Artykuł był czytany 1845 razyOsoby proszące o drobne są praktycznie wszędzie. Proszą nas o pomoc o dosłownie parę groszy.A my często nie wiemy co zrobić...
Widzimy ich praktycznie w każdej części miasta. Proszą nas o drobne już od samego rana. Czasem mijamy ich bez słowa a czasem rzucimy grosik. Jednak często zadajemy sobie pytanie : Czy on/ona mówił/mówiła prawdę? Czy nas nie oszukuje? Czy za jakiś czas nie przemieni się w schudnie ubranego Pana/Panią grających np. w kasynie? Już od kilku lat nurtują nas dane sprawy związane z żebrakami.
Często mijamy kobietę trzymającą dziecko w beciku proszącą o drobne na mleko. Wydaje nam się, że właśnie ta osoba nie może nas okłamać. Nic bardziej mylnego. Zdarza się (aczkolwiek) rzadko, że ta kobieta nie kołysze dziecka. Tylko trzyma w beciku lalkę albo zwinięte szmatki. Szokujące a niestety możliwe. Z drugiej strony ludzie chcący jej pomóc nie zapytają :czy ma tam Pani prawdziwe niemowlę. Po prostu damy jej grosza nawet jeśli oszukuje.
Innym przypadkiem są osoby kalekie. Oczywiście jeśli widzimy człowieka bez nogi, czy bez ręki to aż niezręcznie nie dać mu pieniędzy. Nieważne na co zbiera. Jednak widząc osobę kulejącą czy twierdzącą, że jest poważnie chora nie mamy 100% pewności co do ich twierdzeń. Zdarzało się, że daliśmy osobie „chorej” pieniądze a po chwili spotkaliśmy ją w kasynie czy w pubie.
Zdarzają się też żebracy wyjątkowo agresywni czy namolni. Jeśli nie damy im pieniędzy to stoją i obrzucają nas niecenzuralnymi słowami lub idą za nami powtarzając : Daj dobra Pani/Dobry Panie daj, daj, daj..
Wychodzi na to, że społeczeństwo polskie zniechęca kłamstwo i nagabywanie tej właśnie grupy społecznej. Drażni nas sposób oszukańczy a zwłaszcza gdy dorośli wykorzystują do tego swoje dzieci. Wykorzystanie do żebrania nieletnich ma wzbudzić naszą litość. I na ogół właśnie tak jest. Gdy niewinne dziecko wyciąga rączkę po grosik dajemy, bo chcemy udzielić mu swojej pomocy. Jednak często okazuje się, że to dziecko oddaje zebrane pieniądze rodzicom. A ci np. idą do kasyna czy przeznaczają kwotę na swoje przyjemności. Najczęściej taką metodę stosują Rumuni. Część z nas woli znać prawdziwe intencje. Bo jednak nie krzywimy się specjalnie gdy widzimy osobę proszącą o drobne a obok niej/niego tabliczkę: Zbieram na piwo!
Jeśli faktycznie nie udzielimy pomocy proszącemu o drobne dopadają nas wyrzuty sumienia. A co jeśli dana osoba mówiła prawdę. Jest zimno, mokro i ponuro, a ta osoba prosiła nas o pieniądze, bo chciała kupić sobie ciepłą zupę żeby się ogrzać. Najlepiej w takim przypadku pójść z daną osobą i kupić mu bułkę, herbatę, zupę czy ciepły posiłek.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 2
żebraki są wszędzie, ale dlaczego właśnie jak chcemy im kupić coś do jedzenia to odmawiają, a jak kupimy i damy to wyrzucają do śmieci. miałem tak wiele razy. nawet w takim miejscu jak Jasna Góra
Autor porusza temat, który dla mnie też jest ważny. Często, gdy jakiś żebrak zaczepia mnie na ulicy, mam podobny problem: dać, czy nie dać? A zatem artykuł skłania do chwili zastanowienia i przemyśleń!














