iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 0

Prawdziwy człowiek- życie według taoizmu

21 09 2008 Łukasz Razowski Artykuł był czytany 6299 razy

Jak żyć spokojnie i kim jest człowiek w filozofii TAO?

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Prawdziwy Człowiek w filozofii taoistycznej



W filozofii taoistycznej centralne miejsce zajmuje bezsprzecznie człowiek. Pojmowany jest on w niej jako jednostka, część niejako niezależna od społeczeństwa. Podczas gdy konkurencyjny system religijno- filozoficzny w starożytnych Chinach, konfucjanizm, zajmował się głównie zagadnieniami związanymi z funkcjonowaniem społeczeństwa, a jednostką, człowiekiem, jedynie jako jego częścią, jako składową pewnego systemu, taoizm do tej kwestii podchodzi inaczej. To człowiek jako podmiot, jednostka, indywiduum jest podstawą rozważań taoistycznych mistrzów. Dopiero na drugim miejscu tych rozważań jednostka jest postrzegana jako element tworzący społeczeństwo.
Ponadto taoizm postrzegany jest jako prąd myślowy określany jako antypaństwowy, anty-systemowy. Tworzy on tym samym opozycję względem propaństwowego konfucjanizmu. Całość, oba te poglądy filozoficzne, zgodnie z chińska naturą i tradycją, uzupełniają się, tworząc tym samym jedność. Jak pisze Lin Tung- Chi, Chińczyk „z zewnątrz” jest konfucjanistą wypełniającym wolę systemu społecznemu działając w zgodzie z nim i dla jego dobra, podczas gdy „wewnątrz” kipi i burzy się w nim pierwiastek indywidualny, jednostkowy- zagorzały taoista .

Podstawą taoizmu, jego fundamentem jest pojęcie pustki. Mistrz taoistyczny, uznawany za prekursora tej religii- filozofii, Lao- Tsy, w swej „Drogi cnoty księdze” pisze:

Trzydzieści szprych łączy się w jednej piaście formując koło,
a używanie koła zależy od pustki miedzy nimi. (...)
Przebijają drzwi i okna aby zrobić dom,
a korzystanie z domu zależy od pustki w nim.
Oto co znaczy użyteczność bytu i pożytek z niebytu .

Pustka, to potocznie rzecz biorąc, nicość. Wątek ten przewija się w każdej odsłonie filozofii taoizmu, w każdym jej obliczu. Pustka jest nieodłącznym pojęciem towarzyszącym człowiekowi, w tym przypadku na zasadzie używalności koła czy domu. Pustka jest tu przedstawiona jako główna zasada działania wspomnianych rzeczy, jak by nie było, znaczących dla człowieka. Ta główna zasada będąc pustka, jest nicością, a więc zaprzeczeniem czegoś co istnieje. Jest zatem zaprzeczeniem działania, której według Lao – Tsy jest zasadą.
Najpełniej zagadnienie pustki w taoizmie łączy się z teorią „niedziałania”, które to jest charakterystyczne dla tej filozofii i bez niego nie mogłaby ona istnieć. Jak mówi mistrz Lao – Tsy: „kto działa- dozna niepowodzenia” . Działanie według taoizmu jest czymś, co w zachodniej kulturze i nazewnictwie możemy określić mianem grzechu. Jest zaprzeczeniem niedziałania i istnienia Tao, które jest wszędzie, jest nienazwane i nie ma formy. „Tao, które można wyrazić słowami nie jest prawdziwym Tao” . Tao w tym znaczeniu to mądrość, spokój, naturalny bieg rzeczy, naturalna kolejność istnienia. „Niedziałanie” jako pustka w działaniu, jego zaprzeczeniem, jest cechą charakterystyczną, wyróżniającą , konstytuującą Prawdziwego Człowieka. Człowieka Tao. Bo Prawdziwy Człowiek, mędrzec, nie działa. Gdy człowiek nie działa, wtedy żyje w zgodzie z Tao, a więc jest Prawdziwym Człowiekiem.

Mądry człowiek wybiera nieczynienie i realizuje naukę bezgłośnie.
Wtedy wszystkie rzeczy rozpoczynają ruch i nie zaprzestają.
On stwarza i nie posiada, czyni i nie korzysta,
Dokonuje i nie pyszni się.
Ponieważ nie pyszni się nie porzucają go .

Co to oznacza?

„Nieczynić” to znaczy nie wnikać w zastaną rzeczywistość. To nie ingerowanie w bieg natury i jej strukturę. To nie dodawanie nowych rzeczy do niej. „Nie pragnąc wiele, zadowala się tym co istnieje i nie tworzy nowego” . Dlatego Prawdziwy Człowiek powinien milczeć.
Człowiek w filozofii taoistycznej jest częścią składową przede wszystkim natury, nie społeczeństwa. Jego życie zależne jest od natury, tym samym od Tao, które jest wszędzie. Społeczeństwo tymczasem tworzy nowe struktury, na przykład władzy, wojska, struktury religijne, warstwy społeczne. Tworzy struktury, które nie istniały wcześniej, przed człowiekiem, podczas gdy Tao starsze jest niż człowiek, jest zasada główna, fundamentem. Nowa struktura, jak społeczeństwo i wspomniane jej wytwory wyzwalają tym samym w człowieku chęć posiadania i rządzę władzy. Przez to wszystko społeczeństwo podporządkowuje sobie jednostkę, tworząc z niej narzędzie, jakby trybik w mechanizmie.
Stosunek taoizmu i Prawdziwego Człowieka do systemu politycznego, a zarazem do społeczeństwa, trafnie określił w swej opowieści inny mistrz taoizmu, Czuang- Tsy:

Czuang-Tsy łowił ryby w rzece. Król Cz’u wysłał do niego dwóch dostojników, żeby stawili się przed nim z takimi słowami: :Król pragnie cie obdarować trudem rządzenia państwem”. Czuang- Tsy nie wypuszczając wędki z dłoni, odpowiedział:
- Słyszałem , ze macie w Cz’u cudownego żółwia, który nie żyje już od trzech tysięcy lat. Król trzyma go obwiniętego w jedwabie w głównej sali świątyni przodków. Jak sadzicie: czy ten żółw wolałby być nieżywy i aby pozostałe po ni kości były czczone, czy tez żyć i włóczyć swój ogon z błocie?
Dostojnicy powiedzieli:
- Wolałby żyć i włóczyć swój ogon w błocie.
Na to Czuang- Tsy odpowiedział:
- Idźcie sobie. I ja tez będę nurzał swój ogon w błocie .

Człowiek, w postaci mistrza, w opowieści tej rezygnuje z zaszczytów, bogactwa, władzy, czyli można powiedzieć, z atrybutów wyróżniających człowieka od pozostałych części natury. Nie jest wrogiem społeczeństwa, władzy, zwierzchności. Ale w niej nie uczestniczy, odchodzi na bok i nic nie mówi. Trzyma się na boku i nie ingeruje.
Natomiast prawdziwa natura człowieka jest inna. Człowiek nie odróżnia się od natury niczym, a przynajmniej nie powinien się wyróżniać. Takie sztuczne wyróżnienie jest, dla filozofii taoizmu, nieprawdziwe, nienaturalne, jest dodaniem czegoś nowego, stworzeniem nowej rzeczywistości.
Człowiek jest częścią natury, ale nie częścią jej podporządkowaną, nie mechanizmem czy narzędziem , jednostka w naturze nie jest zniewolona. Jest ona częścią tworząca naturę w sposób równy z innymi częściami. Współtworzy ona naturę. Działa w niej przez „nieczynienie”, czyli przez zachowanie jej w nienaruszonym stanie. Dlatego nie ma mowy tu o nie robieniu niczego, jak można by przypuszczać. Wręcz przeciwnie, Prawdziwy Człowiek jest aktywny i działa zgodnie z Tao.
W filozofii taoistycznej człowiek jawi nam się jako nieludzki, bo odrzuca to , co ludzkie. Ale w tej „nieludzkości” człowieka jest zawarty właśnie sens człowieczeństwa. Prawdziwy Człowiek postrzegany jako zaprzeczenie człowieczeństwa ogólnie przyjętego, takie jaki stworzyło społeczeństwo, jest jednym z wielu paradoksów, paradoksów z których składa się taoizm. Ma to swój ukryty, głęboki sens. Bo taoizm nie istnieje sam dla siebie. Taoizm jest systemem, jeśli można tak uznać ten prąd filozoficzny, opozycyjnym względem konfucjanizmu, który traktuje człowieka jak cząstkę wielkiej machiny społecznej. Jest więc taoizm niejako zachowującym człowieczeństwo mieszkańca Chin w systemie społecznym, który kontroluje i niemal zniewala jednostkę. A paradoksalnie zachowuje to człowieczeństwo przez zaprzeczenie cechom charakterystycznym, wyróżniającym człowieka z natury. Taoizm i konfucjanizm tworzą jedność, „jak zaciemnione i oświetlone stoki tej samej góry”. Dlatego właśnie człowiek w taoizmie nazywany jest Prawdziwym Człowiekiem, bo jest wolny, żyje poza kontrolą społeczną i nie jest uwikłany w nienaturalne zależności (przynajmniej w sferze wewnętrznej). Wręcz przeciwnie, działa zgodnie z naturą rzeczy.

www.taoizm.religia.prv.pl





+ - 0

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0