Przystanek na przyjaźń
Artykuł był czytany 2381 razyCoraz szybsze tempo życia, stres i stos spraw do załatwienia – skutecznie zabijają więzi międzyludzkie. Kilka słów o tym, dlaczego warto dbać o utrzymanie przyjaźni...
Przyjaciel to przede wszystkim ktoś, przy kim możemy powiedzieć każdą głupotę, jaka nam przyjdzie do głowy. W towarzystwie znajomych jesteśmy zawsze świadomi ich trochę nieprawdziwego wyobrażenia o nas i staramy się do niego dopasować. Dlatego dobrze jest mieć kogoś, przy kim możemy czuć się swobodnie. I jednocześnie mieć komfort psychiczny, że zawsze mamy na kogo liczyć, że ktoś jest gotowy poświęcić się dla nas. Daje nam to poczucie bezpieczeństwa, które każdemu człowiekowi jest potrzebne.
Przyjaciel to człowiek, który zawsze w nas wierzy. A co najciekawsze – wydobywa z nas to, co w nas najcenniejsze, pomaga kształtować nam nowe pasje, ozdabiając w ten sposób nami świat i dodając dojrzałości.
I co najważniejsze, ta druga osoba poświęca nam swój czas, a czas to najdroższy towar, zwłaszcza w dobie, kiedy wszyscy na każdym kroku powtarzają, że go na nic nie mają. Francis Bacon powiedział, że „przyjaciele są złodziejami czasu” i miał racje, bo czas w ich towarzystwie mija niepostrzeżenie.
Przyjaźni nie da się wymusić, ona sama przychodzi, dlatego jest niekłamana. Można znaleźć w kimś przyjaciela spędziwszy z nim zaledwie 3 godziny, a ktoś inny przez 30 lat pozostanie tylko znajomym. Bo to nie czas jest wyznacznikiem bliskości umysłów. Ale zawsze można zrobić coś, co ułatwi nam kontakt z drugim człowiekiem. Przede wszystkim samemu być przyjacielem. Poza tym wyzbyć się strachu, jaki towarzyszy wielu osobom, bo jak napisał ktoś mądry „stoimy [wtedy z drugą osobą] naprzeciw siebie pozbawieni wszystkich kurtyn”, a jak wiadomo „nigdy nie jesteśmy tak bezbronni wobec cierpienia jak wtedy, gdy kochamy”. Ale nie warto pozwolić, żeby strach przed cierpieniem odgraniczył nas od własnego szczęścia i szczęścia innych.
Gibran Kahlil napisał dosyć mądre zdanie „nie płacz, gdy żegnasz przyjaciela, bo jego nieobecność pokaże ci to, co najbardziej w nim kochasz”. Większą umiejętnością jest jednak dostrzeżenie tego wtedy, gdy jest on blisko nas. Jednym z największych zboczeń człowieka są przyzwyczajenia. Bez względu na to czy dotyczą czegoś złego czy dobrego. Wtedy zaczyna rodzić się obojętność. Powinniśmy doceniać przyjaciół i nie uważać, że ich lojalność jest czymś normalnym i że się nam należy, bo wcale nie. To, że posiadamy przyjaciela oznacza, że zostaliśmy obdarowani w życiu ponad miarę. No i „na co komu dziś wczorajsza miłość”. Warto każdego dnia pamiętać, co ujęło nas w drugiej osobie do tego stopnia, że się z nią zaprzyjaźniliśmy. Spojrzeć na przyjaciela z perspektywy jego nieistnienia, żeby móc docenić jego obecność. Kto przestaje być przyjacielem, nigdy nim nie był.
Im jesteśmy starsi, tym więcej potrzebujemy opieki. Chcemy też opieką otaczać innych ludzi. A przyjaciel to ktoś, kto nie tylko jest, ale też chce być nam potrzebny, dlatego warto się wysilić i sobie kogoś…oswoić. I o niego dbać. Bo to właśnie przyjaciel świadczy na rzecz naszego wewnętrznego piękna.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 6
tak zgadzam sie z tym
przyjaciel to ktoś kto przychodzi jak inni odchodzą.....
ostatnio niestety często sie zdarza, że inni odchodzą. Łatwo sie przejechać na człowieku, dlatego też należy dbać, żeby na nas nikt sie nie zawiódł
zgadzam sie , plus
Ciężko o prawdziwą przyjaźń, bo ciężko dziś komuś bezgranicznie zaufać, jednak warto mieć w kimś oparcie;) Plus.
Zbyt kubusiopuchatkowy jak dla mnie ten artykuł.
tak, to zdecydowanie nie Twoje klimaty, nie ma tu trupów, brzydoty, masakry, ani muzyki samej w sobie;p














