iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 0

Sekty, sekty

05 12 2006 Piotr Krupa Artykuł był czytany 2593 razy

Ostatnio znowu w mediach pojawia sie temat "sekty". "Wraz z nadchodzącymi wakacjami sekty szykują się do działań werbunkowych" ble, ble, ble. Wyciągnięty z jakiejś ciemnej dziury i otrzepany z kurzu został nawet słynny Leszek Nowak, były poseł Unii Pracy. Wyrzucony z partii, gdy jej przywódcy uznali, że jednak istnieją pewne normy zdrowia psychicznego, jakie powinni spełniać posłowie.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Obecnie w centrum zainteresowania znaleźli się scjentologowie. Cóż - grupa, jak każda inna, a nazwiska takie jak Tom Cruise czy John Travolta (można by wymienić jeszcze wiele), tylko potwierdzają słuszność ich twierdzeń, że jest to droga do życiowego sukcesu.
Pisarz s-f Ron Hubbard swą koncepcję sformułował w 1950 roku w książce "Dianetyka" i była to wtedy generalnie metoda terapeutyczna. Metoda naprawdę znakomita. Cokolwiek bym sądził o późniejszych, religijnych konceptach sjentologów typu tetanie, wojny kosmitów etc.
Sami scjentologowie uważają, że są atakowani właśnie dlatego, że ich metoda jest tak skuteczna. Gdyby przyjęła się powszechnie, to nie byłoby potrzeba ani psychiatrów, ani policji, ani wojska. Jasne więc, że te lobby robią wszystko by uniemożliwić rozpowszechnienie się clear, czyli bycia osobą idelnie zdrową. No i oczywiście agenci złych kosmitów ulokowani w rządach, parlamentach i mediach działają by oczernić Hubbarda i jego wyznawców.
Cóż, każdy ma prawo do orgazmu, jak śpiewał pewien artysta, jak również do wyznawania dowolnej, najbardziej absurdalnej religii. Nawet jeżeli kolejne stopnie wtajemniczenia w tą religię związane są z coraz wyższymi opłatami. Cóż, "najlepszy biznes to show biznes, a najlepsza część showbiznesu to religia".
Cały czas jednak nie przestaję obawiać się fanatyzmu religijnego obecnie rządzących. Sądzę jednak, że mają oni tak wielu wrogów, bo też tak wielu sobie robią, że na zwalczanie mniejszości religijnych - jak to ładnie brzmi - na kolejna nagonke i histerię strachu przed "sektami" już nie starczy im czasu ani sił. Oby. Ciągle pamiętam jeszcze "polowania na czarownice" z połowy lat dziewięćdziesiątych. Buddystów wyrzucanych z pracy z powodu wyznawanej religii, fizyczne napaści i pobicia na krisznaitów rozdających jedzenie na ulicy, czy buddyjski ośrodek medytacyjny w Krakowie.
W Polsce zresztą "sekty" to temat śmieszny. Nie ma tu żadnych groźnych, liczących tysiące wyznawców i obracających wielkimi pieniędzmi sekt. U nas jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt to dwóch trzydziestoparolatków prowdzących inteligentną dyskusję przy herbacie.
Cóż - jaki kraj takie sekty.





+ - 0

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 4

1. Łukasz | 14:06 28-05-2006

A dlaczego to jest w dziale film? :P

2. Grzesiek | 13:36 04-06-2006

Słabo napisane, kupy się nie trzyma, zła kategoria...

3. Ouch | 08:44 21-08-2009

A mnie sie podoba :) Napisane lekko i z sensem...