"Ten kraj jest chory psychicznie"
Artykuł był czytany 2559 razyTen kraj jest chory, choroba zaatakowała przede wszystkim organy rzadzące. A społeczeństwo powoli pakuje walizki. Przypomina mi się pewna wypowiedź tuż po wyborach, że "ostatni gasi światło". Śmieszne? Może i tak, ale bardzo realne...
Patriotyczne to nie jest, ale to nie dlatego, że nie kocham tego kraju, bo kocham. To raczej przez ludzi, którzy w nim żyją i tu znowu musze wytłumaczyć, że nie wszystkich. Tylko tych, którzy na codzień zdobią ekrany naszych telewizorów. Tak, tak, mówię tu o naszych kochanych politykach. Przykro patrzeć na to wszystko, co się teraz dzieje, na ten cały cyrk z którego śmieje się cały świat.
Nie mówię tu o naszej najwyższej władzy rządzącej podobnej do siebie "jak dwie krople wody", bo ten temat już się przejadł, co oczywiście nie zmienia faktu, że tego nie toleruję. Nie mówię też o tej najśmieszniejszej z afer i o kobiecie, która nie wie z kim, bo to też jest już przez wszystkich wyśmiane. Pierwszym z hitów ostatnich dni jest dla mnie wspaniały, podgrzewany chodnik, jaki ma powstać przed Pałacem Prezydenckim. Wszystko fajnie i pięknie, tylko dlaczego kilka dni po feralnym upadku premiera? Może to ja jestem dziwna, bo nie wierzę, że plany powstania tego "cudownego chodnika" były już dawno? No cóż, dla mnie to nie jest zabawne. Zamiast wydawać pieniądze na podgrzewane chodniki mogliby zatrudnić kogoś do odśnieżania.
Nastepny hit? Proszę bardzo... zdolny i szanowany przez inne kraje minister odchodzi z rządu. Czemu pytam? Bo tak, bo chciał, czy może tylko po to, żeby na najważniejszej międzynarodowej konferencji poświęconej światowemu bezpieczeństwu, tarczy antyrakietowej i polityce energetycznej pojawił się dyrektor departamentu w kancelarii premiera, czyli w sumie ktoś nie zainteresowany. Taaak, to pewnie dlatego. Bardzo mi się to wszystko nie podoba, bo to oznacza, że naprawdę niedługo nie zostanie tu nikt poza politykami.
Kolejne komisje śledcze, afery łapówkarskie - już nawet większości społeczeństwa to nie rusza, bo jak coś nowego codziennie "wychodzi na jaw" to przestaje być ważną informacją, a staje się powodem do wyłączenia TV.
Jako wielka "fanka" historii, a przede wszystkim tej z okresu II Wojny Światowej i Powstania Warszawskiego, nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała, czy o to oni walczyli? Bo mi się wydaje, że nie.
Może to ja nie mam racji, może to wszystko jest normalne, nie wiem, ale całe szczęście, że mam prawo napisać, co myślę (bardzo możliwe, że takie prawo niedługo się skończy). A myślę, że jak nic się nie zmieni, to naprawdę nie bedzie tu nikogo za jakiś czas.
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Agnieszka Owczarczak , Eugeniusz Sobol, Aga burza, Emilia ChmielewskaDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 6
Ogólnie rzecz ujmując wywód ma charakter felietonu, czyli "lekkie, łatwe, przyjemne, błyskotliwe i trafiajace do odbiorcy"... Tylko czy takie znowu odkrywcze? Chyba wszyscy znamy tendencje polskiego rzadu i nikogo nie dziwią jego wybryki...Brakuje mi odpowiedzi na kilka postawionych przez Autorkę pytań, ale zakładam, że były pytaniami retorycznymi ;) Aha... i jeszcze jedno... Dopóki mamy takie prawo (jak celnie Pani zauważyła) nie bójmy się WYRAŹNIE podkreślać swojego zdania i poglądów... :)
Kolejna dziecinada mieniąca się felietonem. Nie chce mi się komentować.
niby ładnie, niby poprawnie, a jednak czegos brakuje. Nie wszystko zostało należycie powiedziane, niedosyt pozostaje.
Bardzo trafna diagnoza obecnej sytuacji politycznej, ackzolwiek zawierająca szereg uproszczeń
w jaki sposób autorka chce mieć lepszą kadrę zarządzającą tym krajem, jak sama pokazuje jakość tej kadry swoim wywodem ?
PS.: ktoś ich wybrał ..............
dobry artykul!














