Trochę magii
Artykuł był czytany 5775 razyDzień dobry przyjacielu, dzień dobry... Chciałbym się z Tobą czymś podzielić. Czymś o wiele bardziej osobistym, intymnym i trudniejszym do opisania nawet niż sex. Moim doświadczeniem magicznym.
„Magia jest krwią wszechświata, lecz by dobrze spełniała swoje życiodajne zadania, potrzebne jest Poświęcenie i Wiara We Własne Siły... Pamiętasz mgliste poranki, roszone oparem nieprzespanej nocy? Dymiące kominy neurotycznych miast i tchnące powiewem wolne przestrzenie? Miasto zagarnia ostatnie święte miejsca, rosnące jak grzyby po deszczu stacje benzynowe panoszą się ponad niebiosa. Ostatni wolny człowiek na Ziemi mknie, pędzi przed siebie na złamanie karku. Śmierć! Ostatnie zakończenie i preludium do nowej symfonii. Nie bardzo agresywne. Nie za mocno deprawujące... Tyle lat spędziliśmy na unikaniu jednoznacznych odpowiedzi. Tyle lat konstruowałeś coraz to nowe urządzenia, czasowo-przestrzenne przekazy, maszynki proste i zawiłe, umożliwiające rozkosz, stosy maszyn... Jakie jest więc wyjście? Wirujące planety zwracają się twarzami w stronę Wiecznego Światła, Jezus, Budda, OR-NUT, Lucyfer i cała plejada naszych przyjaciół budują wizyjne mocarstwa o granitowych stropach, betonowych fundamentach. Wiek dwudziesty. Wiek dwudziesty pierwszy...”
Być może wszystko to, co przepływa przez mój umysł jest tylko kłamstwem i oszczerstwem. Halucynacją i chorobą psychiczną. Być może jestem komputerem zapchanym programami ułożonymi przez paranoika. Być może. Ale posłuchaj mądrości bywalca piekieł magii, piekieł szatana, narkotyku, nadziei, piekieł zawsze, tylko i wyłącznie własnego umysłu.
Zaprzepaściliśmy możliwość rozwoju i uczestnictwa, zagubiliśmy rdzeń magii i radość życia. Radzę ci dobrze, odłóż pracę, oddal maszyny, które skonstruowałeś. Maszynerie ideologii, komputery dogmatów i nawyków. Maszyny pełne krwi, kału, cierpienia. Przyniosą ci one tylko ból, śmierć i rozczarowanie.
Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:
Magdalena Danaj , marcin nijaki, Michał Duszczyk, Piotr Dusza, Bartek Urban, Adam WiduchDodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 13
Bardzo fajny tekst na święta i koniec roku - daje do zastanowienia
To jest, aż tak osoboste, że niezrozumiałe dla "niewtajemniczonych". Podoba mi się, bo tchnie od tego jakąś taką ujmującą, dziwną magią. ;p Tylko gdybym rozumiał zamiar autora... przesłanie. Poczekam na mały komentarz to tego, może odpiszesz Piotrze. Ale ogónie fajne i czekam na jeszcze. Pozdrowienia na święta! :o)
Niezły artykuł, chociaż zbyt przesadzony.
Czując sie niejako wywołany do tablicy (clipchartu:) odpisuję. Tekst napisałem przed laty na jaś konferencje o magii w sztuce czy cos takiego ostatnio troche go poprawiłem i dla mnie samego to wspaniały prezent, ze jest w ithinku.
I faktycznie jest mocno osobisty...
Cieszę się, że taki odzwiek. Dopisze pewnie jheszcze dalszy ciąg w postaci kolejnych tekstów o podbnej tematyce.
Szczodrych Godów!
Erudycyjne a równocześnie mądre. Rzadkie połączenie :)
Podoba mi się, rzeczywiście daje do myślenia. Chętnie poczytam dalszy ciąg :)
dziwne, lubię takie, chciałbym żyć w świecie magii, może kiedyś człowiek odkryje swoje zapomniane możliwości
Pozytywnie.
Proponuję przeczytać i traktować jak pamiętnik Nostradamusa. Ogólnie pozytywnie
Ale... o co chodzi?
Proza OK.
:o)
Może głębokie, może dla mnie za głębokie.
Nie czuję przesłania, zamyka się z lekka wulgarnie...
No cóż kwestia odbioru, we mnie wzbudziło dawne odczucia z dawnych czasów
Magią i to czarną jest to, co z nami robią zindoktrynowane szkolnictwo i media, wykorzystujące lenistwo umysłowe, emocjonalność decyzji, instynkt stadny. Jesteśmy w sidłach największej sekty i nawet tego nie zauważamy.
Pozdrawiam
Piotr














