iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 0

Trzy sposoby wyjścia z Jaskini

06 02 2011 Radosław Kowalczyk Artykuł był czytany 757 razy
Źródło: flickr.com
Źródło: flickr.com

Witaj, długo do Ciebie nie pisałem z powodu, że wszedłem do „JASKINI” ( jak to nazywa Gray) albo „Pudełka nicościi „ (nazwa Marka Gurney’a). Sytuacja ta zainspirowała mnie do napisania o artykułu.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych

Każdy Mężczyzna który zmaga się z problemami , a poziom stresu jest wysoki w pewnym momencie „wyłącza się”. Z żywego, zadowolonego staje się smutny i przygnębiony. Zamyka się w sobie. Wpada w apatie i np. pstryka kanałami w telewizorze, albo męczy wkółko jedną piosenkę. Czasem po prostu wyjeżdża sobie, albo chodzi na naprawdę długie spacery, lub siedzi w garażu całe popołudnie. To zamknięcie jest potrzebne do tego, aby rozwiązać dany problem, odpocząć, i po jakimś czasie ruszyć do działania z nową energią.

Wielu świętych i myślicieli udawało się do Jaskiń gdzie doznawali objawień, czy dostawali słowo Boże , np. Św Ignacy Loyola, Jaskinia Platona…

Najgorsza rzecz jaka może się wydarzyć w tym momencie jest KOBIETA, która zadaje pytania :
- co ci jest?
- co się stało?
- jesteś chory?
- czemu się nie odzywasz? (cytując: „ Marian powiedz coś, jak człowiek jest zdrowy to musi coś mówić” )
- mam wrażenie , że jesteś gdzie indziej

W większości przypadków to NAM NIE POMAGA!
Ktoś kto usiłuje rozmawiać z mężczyzną w jaskini odnosi wrażenie, że jest on nieobecny.
Wtedy umysł mężczyzny koncentruje się na rozwiązaniu tylko jednego, tego najważniejszego problemu. Większość mężczyzn rozwiązuje swoje problemy w samotności. Jeśli dochodzą do wniosku że potrzebuje porady wtedy o nią proszę, albo pytam odpowiednią osobę. Siedzenie w Jaskini jest dobre, to jedna z możliwości oczyszczenia emocji w męski sposób. Siedzenie w Jaskini , kiedyś się skończy. Przeważnie jest to moment w którym wymyśli rozwiązanie, albo czynnik stresowy znika.
Będąc w Jaskini zapominamy o tym, że inni też mają problemy. Zapominamy o problemach przyjaciół i bliskich . Instynktownie czujemy, że najpierw musimy rozwiązać własne problemy żeby móc pomóc innym ( co prawda znam takich co uciekają w pomaganie innym traktując to jako Jaskinię).

Jak wyjść z Jaskini ?
Odpowiem na to pytanie w trzech punktach.

Po pierwsze , gdy już zauważysz że jesteś w Jaskini, zastanów się do kogo możesz pójść po radę? Zawczasu zrób sobie listę ludzi do których możesz pójść, lub zadzwonić żeby pomogli rozwiązać ten problem. Twórz własną grupę wsparcia.

Po drugie – ja stosuję tą metodę- oglądaj coś co sprawia Tobie radość, coś co powoduje że się zawsze uśmiechasz. Może to być film, piosenka, czy kabaret. Stwórz sobie listę takich rzeczy. Teledysk który zawsze wprawia mnie w pozytywny nastrój to "CRAZY FROG" Axel F ( ta pierwsza wersja, jak jezdzi motorkiem)

Po trzecie, ćwiczenia fizyczne. Jeśli chodzisz regularnie na siłownie, to zmień to i idź na basen, albo fitness – po co? Jeśli nie to zacznij, pobudzisz ciało, krew i komórki.Dotlenisz mózg co spowoduje szybsze rozwiązanie problemu. Żeby twój umysł stworzył nowe połączenia między półkulami. Im więcej takich połączeń tym lepiej rozwiązujemy problemy.

Mam nadzieję, że tym wpisem pomogłem Paniom zrozumieć co się dzieje kiedy ich partner staje się nieobecny. Panowie, myślę, że trzy porady na końcu tego artykułu pomogą w wyjściu z Jaskini.

Pozdrawiam,
Radosław Kowalczyk
http://www.meskosc.org




+ - 0

Artykuł nie został jeszcze pozytywnie zrecenzowany.

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 0