iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Inne
+ - 6

Wczesniaka dramat

06 07 2007 Panna Ktoś Artykuł był czytany 12980 razy
Źródło: internet
Źródło: internet

Czytałam jakiś czas temu w jakimś kobiecym kolorowym pisemku, Claudii bodajże, artykuł, który bardzo mną wstrząsnął... Sam tytuł był bardzo wymowny - "Kilogram szczęścia".

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Autorka artykułu opisała historię dwóch małżeństw i ich dzieci wcześniaków. Kobieta, która dowiedziała się, że zagrożone jest nie tylko życie dziecka, ale również jej, wbrew namowom lekarzy postanowiła donosić ciążę dokąd się da i urodzić. Za tę decyzję podziwiam przede wszystkim jej męża, który znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji... oboje stanęli przed wyborem: albo zabić jedno życie, albo ryzykowac życie dwóch istnień... wybrali tę drugą, trudniejszą drogę. Na szczęscie dziecko urodziło się i po kilku dniach w inkubatorze zaczęło funkcjonować w miarę normalnie.

Takie wcześniaki mają problemy zdrowotne, zarówno fizyczne jak i psychiczne, rozwijają się wolniej od dzieci urodzonych "w terminie" i mają ogólnie dużo trudniejszy start, co także bardzo komplikuje życie ich rodzicom.

Dlaczego tak się dzieje, że niektórzy ludzie usuwają ciążę z takim wzruszeniem, jakby wyrywali zęba, a Ci którzy chcą przyjąż nowe życie i zapiekować się nim mają olbrzymie problemy i muszą walczyć najpierw o życie, a potem o normalnośc dla swojego Maleństwa?

Ja również jestem wcześniakiem, na szczęscie urodziłam się tylko miesiąc przed terminem (dokładnie miesiąc), wiec to jeszcze w miarę dobry wynik, dający duże szanse na przeżycie i normalny rozwój. Jedyną moją ułomnością było to, że zaczęłam później mówić niż inne dzieci, ale potem to szybko nadrobiłam. Poza tym byłam zdrowa i bardzo ruchliwa:)

W trakcie porodu jednak nie było tak kolorowo. Mama miała cesarskie cięcie i ogólnie były ze mną problemy, bo zaplątałam się w pępowinę i o mały włos, a urodziłabym się martwa.

Pamiętam, że gdy usłyszałam to od swoich rodziców, to rzuciałam tekstem "Trzeba było mnie wtedy zostawić". Tata wydarł się na mnie tragicznie i wyszedł z kuchni. Nie był to krzyk złości, tylko bólu... Dopiero po chwili zrozumiałam, co powiedziałam i jakie to było nieludzkie... Przecież mimo tego, że byłam totalną niespodzianką i przyczyną powstania niezbyt udanego małżeństwa, to rodzice czekali na mnie i przeżywali pewnie chwię grozy w tamtym momencie. Tata biegał jak głupi pod oknami szpitala, żeby zrobić mi zdjęcie, jak tylko się urodzę. Wiedział, że to nielegalne, ale tak bardzo chciał być pierwszy... Wyobraziłam sobie, jak ja poczułabym się, gdybym usłyszała takie słowa i szybko poszłam do Taty do pokoju i przytuliłam się do niego. Długo wtedy płakaliśmy - oboje... Wiem, że mimo iż nie nie potrafi być dobrym ojcem, to bardzo mnie kocha... Mama oczywiście też...




+ - 6

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Agnieszka Owczarczak , Agata Kwiatkowska, Aldona Strachota

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 7

1. Michał | 15:28 06-07-2007

Witam bardzo mi się podoba twój artykuł sam jestem wcześniakiem i cieszę się, że poruszyłaś Ten temat

2. Aldona | 09:16 07-07-2007

Temat niezwykle rzadko poruszany...Cieszy mnie, że zdecydowałaś się go poruszyć. Ja również jestem wcześniakiem,walczyłam o życie,o to by być...Jeszcze raz gratuluję i dziekuję:)

3. Aldona | 09:16 07-07-2007

Temat niezwykle rzadko poruszany...Cieszy mnie, że zdecydowałaś się go poruszyć. Ja również jestem wcześniakiem,walczyłam o życie,o to by być...Jeszcze raz gratuluję i dziekuję:)

4. Panna | 09:43 09-07-2007

Cieszę się, że mój artykuł się wam spodobał. Mam doświadczenie wczesniaka, więc jest to temat mi bliski, a poza tym jestem kobietą i planuję zostać w przyszlości matką, dlatego boję się, że i mnie coś takiego spotka.

5. Agata | 16:59 10-07-2007

wzrusza ten twoj artykul :) zgadzam sie z poprzednikami - brawo za oryginalny temat. chyba plus :)

6. Agata | 17:02 10-07-2007

oryginalny temat, rzadko poruszany, wzruszająco opisane.

7. Panna | 08:00 12-07-2007

Właśnie nie rozumiem dlaczego tak rzadko poruszany, skoro dotyczy tak wielu ludzi...