Yamakasi
Artykuł był czytany 3411 razy"Yamakasi naprawdę istnieją.(...)
To kumple z przedmieść Paryża, którcyh łaczy wspólna pasja: sporty ekstremalne. Od lat trenuja to, co zakazane: wspinaczki po budynkach, skoki między dachami, akrobacje na wysokościach. Wszystko bez zabezpieczeń.
Ocieraja się o smierć, by poczuć, że życją. Szukaja wyzwań, które graniczą z niemożliwością. Codziennie pokonuja własną słabośc. Nie robia tego ani dla pieniędzy ani dla sławy, tylko dla siebie"
Grupka dwudziestoparolatków o ponadprzeciętnej sprawności bawi sie poruszając po mieście w linii prostej - wspinając na ściany wieżowców, przeskakując przez mury, etc. Chociaż to, co robią, jest niebezpieczne jedynie dla nich, to są ścigani przez policję - ten system nie pozwala nam decydować o własnym życiu, czego jednym z ubocznych skutków jest spatologizowanie zachowań inicjacyjnych, które z założenia muszą być niebezpieczne. W efekcie mamy "falę", wąchanie kleju, młodociane gangi i niedojrzałych czterdziestolatków.
Problem pojawia sie również, gdy dzieci pozbawione w rodzinie i szkole wzorców inicjacyjnych i osobowych, wynajdują je same i tak ja w filmie jedenastolatek próbując naśladować wyczyny mitycznych Yamakasi trafia w ciężkim stanie do szpitala.
Życie może mu uratować jedynie natychmiastowa operacja przeszczepu serca, wymagająca pieniędzy, których ani jego rodzina ani szpital nie mają. Cóż - system jest o wiele sprawniejszy w ściganiu niż w pomaganiu...
Co oznacza przejście inicjacji? Stanie się dojrzałym i wykazywanie tego w życiu... przejście z domu kobiet do domu mężczyzn.
I Yamakasi taką odpowiedzialnością (wbrew systemowi, bo z całą świadomością tego, co robią, decydują się nałamanie prawa) wykazują się, dokonując serii włamań do domów bogaczy, by zdobyć pieniądze na operację. Jak mawia bohater, może również Twojego dzieciństwa "Życie ludzkie jest ważniejsze niż czyjeś małe interesy" i przepisy kodeksu karnego. "Ty rób według książek, a my według serca" to motto Yamakasi, "ja kroczę tylko drogami, które mają serce" mówił Nauczyciel Carlosa Castanedy, Don Juan Matus, szaman z plemienia Yaqui, "prawdziwie widzi się tylko sercem, to co najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".
Niezależnie od zakończenia filmu (jeżeli oglądałeś, to wiesz jakie jest, jeżeli nie pozostawię to otwarte), Yamakasi wygrywają. Tak samo, jak wygrywa każdy, kto, niezależnie od okoliczności, od wyznaczanych przez prawo czy cokolwiek innego ograniczeń, postanawia decydować samemu o swoim zyciu, samemu podejmować decyzje i ponosic tego konsekwencje.
Życie dopisało do filmu jeszcze jedna punetę.
Siedmiu kumpli, którzy wystąpili w filmie do dziś uprawia parkour na ulicach Paryża, bo jak mówi jeden z nich, David Bell (jeden z najlepszych Tracerów we Francji i na całym świecie) " Parkour jest dla tych, którzy chcą żyć nim, a nie z niego".
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 3
Artykuł totalnie niezrozumiały, duzo słownictwa typowo psychologicznego, chaos, no i zdania - w jednym umieszczasz pięć innych podrzędnych, a żadne z nich nie oddzielone zostalo od innych przecinkiem :/ Wyszedł taki strumień świadomości, ze Joyce przy tobie to cienki Bolek jest :P A w ogóle to dziwne jest, bo czytałam twój art na temat NLP i nt. sekt, te były zupełnie w porzadku... nie wiem więc, co się stało... Pozdrawiam, wesołych świąt życzę. :)
Całkiem fajnie się czyta - dobry artykuł














