Zbyt głupi na osąd
Artykuł był czytany 1267 razyKilka dni temu w urzędzie mojego miasta odbyła się debata na temat kary śmierci. Strony przedstawiały argumenty za i przeciw. Ostatecznie, podczas dyskusji kara śmierci zyskała więcej zwolenników…Pozwolę sobie przedstawić mój punkt widzenia
W 1988 roku wykonano w Polsce ostatnią karę śmierci. Jednak w naszym społeczeństwie nadal jest mnóstwo zwolenników zasady „oko za oko”…Temat zawsze aktualny, nieustająco wzbudzający rozgorzałe dyskusje.
Śmierć sama w sobie jest dla każdego człowieka czymś niezwykle trudnym. Kiedy jednak mamy do czynienia ze zbrodnią, rozgoryczenie i ból są znacznie silniejsze. Ludzie często wręcz żądają od wymiaru sprawiedliwości, aby skazano winnego na śmierć.
Mordercy w żaden sposób nie należy usprawiedliwiać. Można ewentualnie rozważać, co skłoniło go do popełnienia zbrodni. Wielu reżyserów i literatów podjęło się psychoanalizy przestępcy. Wpływ przeszłości, poczucie winy, nie radzenie sobie z życiem i światem. A może dodatkowy chromosom Y – chromosom przestępcy. Zawsze pozostaje to jedno pytanie „czy odpłacić tym samym?”
Rzeczywiście z ekonomicznego punktu widzenia śmierć sprawcy jest po prostu bardziej opłacalna niż więzienie. Bo paranoidalny jest fakt utrzymywania kryminalistów z naszych podatniczych pieniędzy. Miesięczne utrzymanie więźnia wręcz przekracza moje wynagrodzenie za pracę.
Zupełnie inaczej jest jednak wykrzykiwać przy oglądaniu wiadomości w domu, że kara śmierci musi być, niż widzieć na własne oczy zbrodnię (kara śmierci) wywołaną zbrodnią (przestępstwo kryminalne). To pasmo morderstw jest w gruncie rzeczy nieprzerwane, niczego nie zmienia.
Trzeba też pamiętać, że śmierć jednego człowieka nigdy nie niszczy tylko jednego życia.
Jak donoszą raporty ONZ kara śmierci wcale nie odstrasza przestępców. Może po prostu „ważniejsza niż wysokość kary jest świadomość jej nieuchronności dla złoczyńców”.
I może bardziej opłacalna jest szansa resocjalizacji, odizolowanie sprawcy od społeczeństwa, tak aby w całkowitym odosobnieniu mógł dostrzec, co przegrał.
Problem wykonywania kary jest jeszcze bardziej złożony niż sama śmierć. Myślę, że każdy – bez względu na to, czy jest „za” karą śmierci, czy też „przeciw”, powinien mieć świadomość, że człowiek jest po prostu zbyt głupi, żeby decydować kto ma umrzeć.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 7
Przyznam, że też mam wątpliwości, bo gdy człowiek stanie w obliczu takiego problemu osobiście to właśnie takiej kary oczekiwałby dla osoby, która np. zamordowałaby mu kogoś bliskiego. Ale określenia o głupocie nie waham sie użyć, bo tak to właśnie odbieram. Tekst jest mocno skrótowy tak naprawde, bo można by mnożyć argumentów za i przeciw, ale w sumie po co pisać po raz setny to samo. Dzięki za przeczytanie i komentarz
plus
ja osobiscie jestem przeciwniczka ale tak jak ktos wczesniej powiedzial punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia jednak zawsze uwazalam ze nikt nie ma prawa decydowac o tym kto ma umrzec ... mysle ze wazniejsza jest tzw praca u podstaw zapobieganie tworzeniu sie kryminogennych srodowisk ...
zgadzam sie , ze punkt widzenia , zalezy od punktu siedzania , na razie wydaje mi sie , ze jestem przeciwniczka...
Oj tak, zapobieganie zawsze lepsze niż leczenie (w tym wypadku chyba zabijane), ostatnio przynajmniej w moim mieście powstało kilka programów prewencyjnych. Na ile pomogą oczywiście nie wiadomo, ale dobrze, że coś takiego powstaje. Bo umówmy sie, z resocjalizacją jest jeszcze gorzej...
Artykuł zdecydowanie zbyt pobieżny jak na tak ważną sprawę.
napisałam, że chcę przedstawić mój punkt widzenia, taka forma nie potrzebuje opisywania wszystkich aspektów tematu i pisania elaboratu. Pozdrawiam














