Ja podróżować (prawie) za darmo?
Artykuł był czytany 1637 razy
Wystarczy mieć 18-30 lat, trochę odwagi i chęć życia przez kilka miesięcy w nowym kraju. Później wystarczy już tylko znaleźć projekt i wyjechać na Wolontariat Europejski.
Wolontariat Europejski został stworzony przez Komisję Europejską w roku 1998. Początkowo był przewidziany tylko na dwa lata, jednak jego popularność i korzyści, jakie dawał młodzieży sprawiły, że trwa do dziś. Co roku korzystają z niego setki młodych ludzi przemieszczając się po Europie i nie tylko. Kto może wyjechać? Każdy z obywatelstwem lub kartą pobytu w tzw. Kraju Programu w wieku 18-30, chociaż od dolnej granicy bywają odstępstwa. Nie liczy się znajomość języka, wykształcenie, płeć, sprawność. Ważna jest przede wszystkim motywacja i chęć odbycia przygody. Dokąd można wyjechać? W skład Krajów Programu wchodzą kraje członkowskie UE, Islandia, Norwegia, Lichtenstein i Turcja. Ponadto można się udać też do Krajów Partnerskich: Albanii, Bośni i Hercegowiny, Macedonii, Chorwacji, Czarnogóry, Serbii, Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Rosji, Gruzji, Mołdowy, Ukrainy, Algierii, Autonomii Palestyńskiej, Egiptu, Izraela, Jordanii, Libanu, Maroka, Syrii i Tunezji. Pół świata. Ile to kosztuje? No właśnie. Program zapewnia transport "najtańszym środkiem transportu" (ale to zależy od organizacji), zakwaterowanie, wyżywienie, ubezpieczenie i kieszonkowe (wysokość uzależniona jest od kraju). Więc tak naprawdę, o ile nie jesteśmy przyzwyczajeni do ekstrawaganckich luksusów, Wolontariat Europejski nie kosztuje nic. Co będę robić? Można opiekować się kotami na Malcie albo organizować teatr uliczny w Lizbonie. Można pracować z dziećmi, osobami niepełnosprawnymi, mniejszościami seksualnymi czy osobami starszymi. Można wytyczać ścieżki ekologiczne w Pirenejach, pracować w ośrodku dla uchodźców albo informować lokalną młodzież o tym, co mogą robić w czasie wolnym . Możliwości są setki. Zainteresowanych zapraszam do bazy projektów (po angielsku): http://ec.europa.eu/youth/evs/aod/hei_en.cfm Co mi to da? Nauczysz się kilku rzeczy o sobie. Albo kilkunastu. Albo kilkuset. Poznasz przyjaciół, którzy czasem zostaną z tobą przez całe życie. Poznasz choć trochę nowy język, nową kulturę. Otworzą ci się na coś oczy, a przy okazji może pokochasz podróże. Dodatkowo nauczysz się paru praktycznych rzeczy i poczujesz, jak zmienia się twój świat. Po prostu się zmienisz. I wiem, że brzmi to niezwykle romantycznie. I pewnie nie pisałabym tego, gdyby nie doświadczenia nabyte na własnej skórze.
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 1
Św. Augustyn - świat jest jak książka, a ludzie którzy nie podróżują, żyją tak jakby czytali tylko jej pierwszą kartę. Artykuł, zachęca nie tylko do podróżowania, ale też do pozytywnej aktywności, i w tym kontekście w pełni go popieram. Wskazuje on również (co ważne) na źródła finansowania podróży i poznawania świata. Podoba mi się połączenie podróżowania i zwiedzania świata, z aktywnością na rzecz innych potrzebujących. To jest ważne, szczególnie obecnie, w tym życia pośpiechu oraz jakże skomercjalizowanych i często zanikających więziach międzyludzkich. Łacińska sentencja mówi : Beatus, qui prodest, quibus potest - szczęśliwy, kto pomaga, komu może. >> July, 2010. - Ryszard Bubula.


















