iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
Logo

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Styl Życia / Podróże i Turystyka
+ - 2

Trzy kraje i dwa morza w oczach sześciolatka

20 01 2008 Marek Ciesielczyk Artykuł był czytany 7895 razy
Źródło: Piramidy nie są takie wysokie, fot.Marek Ciesielczyk
Źródło: Piramidy nie są takie wysokie, fot.Marek Ciesielczyk

Gdy sześcioletnie dziecko w ciągu kilku dni zobaczy Egipt, Izrael, Palestynę, Morze Czerwone, Morze Martwe, mumie egipskie, rafy koralowe, miejsce narodzin i ukrzyżowania Jezusa - może dostać przysłowiowego oczopląsu.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Gdy spytałem mego sześcioletniego syna, Piotra, co zrobiło na nim największe wrażenie w czasie naszej niedawnej wyprawy nad Morze Czerwone, na Synaj, do Kairu i Jerozolimy, nie odpowiedział - o dziwo - "mumie" czy "rafy koralowe", lecz - "miejsca, w których narodził się i został ukrzyżowany Jezus".

Oczywiście bajkowe rafy Sharm el Sheikh czy grymasy na twarzy mumii w kairskim muzeum także zrobiły na nim duże wrażenie. Gdy dotarliśmy nad Morze Martwe, nie mógł nadziwić się, jak na powierzchni wody utrzymują się rosyjscy turyści, którzy odważyli się wejść do tego zbiornika. Jeden z siedmiu cudów świata - piramida Cheopsa również wprawiła w osłupienie sześciolatka, a gdy zobaczył Sfinksa, zauważył od razu brak nosa, który - zdaniem dziecka - miał uszkodzić Obelisk....

Mumie w kairskim muzeum wyglądały tak, jak w filmie "Mumia", więc Piotruś przeżył wizytę w Kairze jako arcyekscytującą. By dotrzeć do Betlejem, najpierw musieliśmy stać ponad dwie godziny na granicy egipsko-izraelskiej, później przesiąść się z egipskiego do izraelskiego autokaru, a następnie przekroczyć kolejną granicę, gdyż Betlejem to teraz część Autonomii Palestyńskiej.

Na tej granicy do autokaru wpadła izraelska żołnierka z karabinem automatycznym. Niby wesoła, ale nastraszyła turystów. Betlejem otoczone - jak cała Autonomia - murem wyższym od berlińskiego ! Piotruś żywo zareagował zarówno na słynną gwiazdę, umieszczoną w miejscu, gdzie miał się narodzić Jezus, jak i na skały za szybką, na których miał stać krzyż z przybitym Chrystusem. Co prawda Piotruś nie nurkował, ale widział bajkowe rafy i kolorowe ryby przez szklaną podłogę statku, którym wypłynęliśmy w morze w okolicy Sharm el Sheikh. Woda w Morzu Czerwonym miała 21 stopni Celsjusza, to jest tyle, ile powietrze.

Gdy Piotruś wrócił do swych kolegów w polskim przedszkolu, ci nie mogli się nadziwić, jak można się tak opalić w środku zimy?!





+ - 2

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 1

1. Marek | 20:12 19-01-2008

nie mogłem dołączyć zdjęć do artykułu , więc wysłałem je osobno mailem do redakcji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ciesielczyk