Styl Życia / Zdrowie i uroda
Solarium – opalajmy się rozsądnie
Artykuł był czytany 1042 razy
Zazwyczaj po seansie na łóżku opalającym czujemy się lepiej, mamy więcej wigoru a nasza skóra nabiera złocistego koloru. Pod warunkiem, że wiemy co to umiar, odpowiednio dobraliśmy czas opalania oraz kosmetyki i nie doszło do poparzenia skóry.
Z solarium korzystamy najczęściej jesienią i zimą wynagradzając sobie brak słońca oraz wczesną wiosną, by przygotować skórę do opalania prawdziwymi promieniami słonecznymi.
Największymi przeciwnikami opalania w solarium są dermatolodzy. Podczas seansu trwającego 15 minut i przynoszącego nam rozluźnienie, w głąb naszej skóry dociera promieniowanie jak po całym dniu leżenia na plaży. Niszczone są włókna kolagenu i elastyny, przez co szybciej pojawiają się zmarszczki i efekt starzenia. Kolejnym efektem ubocznym może być nadwrażliwość na słońce, skutkująca swędzeniem, bólem i pieczeniem po opalaniu. Żeby tego uniknąć najlepiej stopniowo dawkować sztuczne słońce, dobierając czas opalania do naszego fototypu. Im karnacja jest jaśniejsza tym czas powinien być krótszy. Warto przed wejściem do kabiny skorzystać z porad personelu solarium, który w ustaleniu tego czasu nam pomoże. Również przed tego rodzaju opalaniem powinnyśmy zastosować kosmetyki, jednak te przeznaczone do solarium a nie na plażę – plażowe specyfiki mogą przynieść więcej szkody jak pożytku, np. poparzenie skóry. Przed urlopem seanse na łóżku opalającym powinnyśmy potraktować tylko jako bazę do przyszłego opalania się na normalnym słońcu a nie jego zastąpienie. Niech ma ono na celu pobudzenie melaniny a nie uzyskanie od razu efektu kilkudniowego opalania.
Solarium jest miejscem niezalecanym dla ciężarnych i karmiących piersią matek; osobom dotkniętym trądzikiem – uczucie poprawy jest złudne, przesuszona skóra zaczyna produkować więcej sebum, przez co trądzik się nasila; posiadającym kłopoty z sercem, płucami czy nerkami; niekorzystne jest również dla osób zażywających leki (zawierające wyciąg z dziurawca, tabletki antykoncepcyjne, leki antydepresyjne) które mogą powodować w reakcji na światło uczulenie.
Opalanie odradza się także osobom, które są przed lub po zabiegach kosmetycznych przeprowadzanych laserem, depilacji czy głębokim oczyszczaniu skóry.
Największymi przeciwnikami opalania w solarium są dermatolodzy. Podczas seansu trwającego 15 minut i przynoszącego nam rozluźnienie, w głąb naszej skóry dociera promieniowanie jak po całym dniu leżenia na plaży. Niszczone są włókna kolagenu i elastyny, przez co szybciej pojawiają się zmarszczki i efekt starzenia. Kolejnym efektem ubocznym może być nadwrażliwość na słońce, skutkująca swędzeniem, bólem i pieczeniem po opalaniu. Żeby tego uniknąć najlepiej stopniowo dawkować sztuczne słońce, dobierając czas opalania do naszego fototypu. Im karnacja jest jaśniejsza tym czas powinien być krótszy. Warto przed wejściem do kabiny skorzystać z porad personelu solarium, który w ustaleniu tego czasu nam pomoże. Również przed tego rodzaju opalaniem powinnyśmy zastosować kosmetyki, jednak te przeznaczone do solarium a nie na plażę – plażowe specyfiki mogą przynieść więcej szkody jak pożytku, np. poparzenie skóry. Przed urlopem seanse na łóżku opalającym powinnyśmy potraktować tylko jako bazę do przyszłego opalania się na normalnym słońcu a nie jego zastąpienie. Niech ma ono na celu pobudzenie melaniny a nie uzyskanie od razu efektu kilkudniowego opalania.
Solarium jest miejscem niezalecanym dla ciężarnych i karmiących piersią matek; osobom dotkniętym trądzikiem – uczucie poprawy jest złudne, przesuszona skóra zaczyna produkować więcej sebum, przez co trądzik się nasila; posiadającym kłopoty z sercem, płucami czy nerkami; niekorzystne jest również dla osób zażywających leki (zawierające wyciąg z dziurawca, tabletki antykoncepcyjne, leki antydepresyjne) które mogą powodować w reakcji na światło uczulenie.
Opalanie odradza się także osobom, które są przed lub po zabiegach kosmetycznych przeprowadzanych laserem, depilacji czy głębokim oczyszczaniu skóry.














