Aktualności / Wydarzenia
Znamy już termin wrześniowego festiwalu
Artykuł był czytany 490 razy
Kilka dni temu wpłynęła do mediów informacja, że tegoroczny festiwal polskiej piosenki w Opolu odbędzie się dopiero po wakacjach. Opolski ratusz i telewizja polska podpisały umowę w sprawie organizacji imprezy.
Na początku chodziły plotki, że festiwalu w ogóle nie będzie. Zaprzecza temu rzecznik prezydenta Opola, Mirosław Pietrucha. Po raz pierwszy w historii festiwal polskiej piosenki odbędzie się we wrześniu. Decyzję podjął główny organizator - Telewizja Polska. Rzecznik TVP milczy na temat powodów takiej decyzji. Prawdopodobnie termin został wybrany głównie ze względu na wybory prezydenckie, a co się z tym wiąże - zmiany ramówki, które są spowodowane obowiązkiem zapewnienia komitetom wyborczym czasu antenowego, a także niedawną żałobą narodową. 47. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki zostaje przeniesiony na teren kampusu Politechniki Opolskiej przy ulicy Prószkowskiej. Prace nad budową widowni oraz sceny ruszą już w sierpniu. Zadaszona scena o wymiarach 20 na 50 metrów oraz widownia na 3,5 tysiąca widzów ma stanąć w kampusie Politechniki Opolskiej. Zmiana daty jest na korzyść władzom uczelni, gdyż nie wypada w terminie zajęć ani sesji egzaminacyjnej. Artyści już deklarują swoją obecność: ''To po prostu prestiżowa impreza. Trzeba na niej być !'' - mówią. ''Nie pasuje mi ten wrzesień - przyznaje Maryla Rodowicz. - Po pierwsze: to tradycja, że festiwal odbywa się w czerwcu, na początku lata, i tak powinno zostać. Po drugie - cały wrzesień mam zajęty koncertami...'' Królowa opolskiej estrady na nasz festiwal zawsze chętnie przyjeżdża. Mówi, że i tym razem nie wszystko jest stracone. Maryla Rodowicz, podobnie jak Maciej Maleńczuk z zespołem Psychodancing (laureat ubiegłorocznych Premier) i Paweł Kukiz, mieli wystąpić w planowanym na niedzielę koncercie z piosenkami Kabaretu Starszych Panów. Miała zaśpiewać m.in. "Tango kat". A co na to Opolanie i reszta osób ? Reakcje na tą wiadomość nie były zbyt entuzjastyczne. Część mieszkańców Opola kpi sobie, że być może pogoda chociaż dopisze i nie będzie padać, jak to praktycznie każdego roku bywało na festiwalu. Jednak będzie chłodno, bo to wrzesień, nie czerwiec - tradycji nie stanie się zadość. I w dodatku kampus politechniki - obrzeża miasta. Cóż, na razie nie ma co krakać; zobaczymy co będzie. A nuż będziemy mile zaskoczeni ?












