Petycja o utworzenie noclegowni dla osób bezdomnych w Tczewie
Artykuł był czytany 494 razy
Tczew liczy sobie ponad 60 tysięcy mieszkańców. Pomimo swojej wielkości oraz rangi miasta powiatowego, Tczew nadal nie posiada odpowiedniej noclegowni
W pierwszej połowie października 2010 roku rozpoczęto zbieranie podpisów apelujących o utworzenie noclegowni dla osób bezdomnych w obrębie miasta Tczew. Petycje są kierowane do Prezydenta Miasta i Wójta gminy Tczew.
Petycje można podpisać pod poniższymi adresami:
Do Prezydenta: www.petycjeonline.pl/petycja/apel-o-utworzenie-noclegowni-dla-osob-bezdomnych-w-obrebie-miasta-tczew/42
Treść Petycji:
My mieszkańcy miasta i gminy Tczew, a także inne osoby zaniepokojone problemem prosimy o pańskie zaangażowanie:
Tczew liczy sobie ponad 60 tysięcy mieszkańców. Pomimo swojej wielkości oraz rangi miasta powiatowego, Tczew nadal nie posiada noclegowni z prawdziwego zdarzenia, która pozwalałaby na schronienie kilkudziesięciu osobom, zwłaszcza w okresie ciężkiej zimy. Prawdą jest, że na terenie miasta funkcjonuje Pogotowie Noclegowe ale te oferuje obecnie zaledwie dwa miejsca. Tymczasem „spis osób bezdomnych” z 2009 roku, przeprowadzony w obrębie miasta Tczew wykazał obecność 37-trzydzieściu siedmiu osób o tym statusie (liczbę tą należy określić mianem minimalnej).
Dla porównania Słupsk, który liczy sobie 93 tysiące mieszkańców posiada 3-trzy noclegownie oraz jedną ogrzewalnię.
Doceniamy to, że w okresie zimowym służby miejskie i socjalne umożliwiają nocleg w zaprzyjaźnionych placówkach poza miastem. Niestety. Dla wielu osób borykających się z problemem stałego schronienia rozwiązanie takie pozostaje trudne do zaakceptowania. Oddalenie od często rodzinnego miasta i zarazem ostatnich kontaktów wsparcia wiąże się z utratą resztek poczucia niezależności.
W związku z powyższym apelujemy do Pana o podjęcie wszystkich możliwych kroków zmierzających do utworzenia noclegowni dla bezdomnych w obrębie miasta Tczew. Podkreślamy pilność tej inicjatywy w perspektywie zbliżającego się okresu zimowego. Jeżeli ktoś uzna, że stan bezdomności jest objawem nieporadności społecznej to brak należytego wsparcia „osób bezdomnych” jest miarą znieczulenia publicznego względem najbardziej potrzebujących.
Pańskie działania w tej sprawie będziemy bacznie monitorować












