Aktualności / Inne
Po sezonie
Artykuł był czytany 722 razy
Wakacje się skończyły. Dzieci rozpoczęły kolejny rok szkolny. Większość turystów opuściła okoliczne miejscowości wypoczynkowe. Jaki był ten sezon?
Wójt Zbigniew Szczepański przez całe wakacje zaglądał do różnych uroczych zakątków gminy, rozmawiał z właścicielami ośrodków i stwierdził, że nie jest źle w porównaniu ze średnią krajową, według której turystyka straciła w tym sezonie kilkanaście procent dochodów.
- Z reguły odwiedzam wszystkie ośrodki w sezonie turystycznym – wyjaśnia wójt Szczepański – Tegoroczny jest jednym z bardziej udanych.
Wczasowicze zjechali się tłumnie. Jedynie w końcówce sierpnia było ich mniej, a powodem była kiepska pogoda, która sezon nieco skróciła.
- Mimo to większość gestorów w turystyce jest bardzo zadowolonych lub zadowolonych – mówi włodarz gminy.
Zmartwić może jedynie fakt, że coraz rzadziej nasze miejscowości odwiedzają zagraniczni urlopowicze, szczególnie Niemcy. Z pewnością związane jest to z rosnącymi cenami usług w tym sektorze. Wójt potwierdza, ale jednocześnie nie widzi większego problemu.
- Lukę tę wypełniają nasi rodzimi turyści – dodaje.
Żeby zostać uznany za wczasowicze trzeba spędzić w ośrodku czy miejscowości przynajmniej dobę. Według obliczeń gminy rocznie nad jeziorami i w lasach regionu wypoczywa od 150 do 200 tys. osób.
- Z reguły odwiedzam wszystkie ośrodki w sezonie turystycznym – wyjaśnia wójt Szczepański – Tegoroczny jest jednym z bardziej udanych.
Wczasowicze zjechali się tłumnie. Jedynie w końcówce sierpnia było ich mniej, a powodem była kiepska pogoda, która sezon nieco skróciła.
- Mimo to większość gestorów w turystyce jest bardzo zadowolonych lub zadowolonych – mówi włodarz gminy.
Zmartwić może jedynie fakt, że coraz rzadziej nasze miejscowości odwiedzają zagraniczni urlopowicze, szczególnie Niemcy. Z pewnością związane jest to z rosnącymi cenami usług w tym sektorze. Wójt potwierdza, ale jednocześnie nie widzi większego problemu.
- Lukę tę wypełniają nasi rodzimi turyści – dodaje.
Żeby zostać uznany za wczasowicze trzeba spędzić w ośrodku czy miejscowości przynajmniej dobę. Według obliczeń gminy rocznie nad jeziorami i w lasach regionu wypoczywa od 150 do 200 tys. osób.











