Z uśmiechem przez życie
Artykuł był czytany 2156 razyMimo choroby walczy o szczęście innych. Pomaga i wspiera. W dodatku jest rewelacyjną brydżystką. Osobą, z której emanuje pozytywna energia. Optymizm, którym zaraża innych.
Gdy dopada nas choroba otulają nas ciemne myśli. Świat nagle staje się szary. Kolory tracą swoją intesywność. Jedyne, co podnosi nas na duchu, to nasza najbliższa rodzina i przyjaciele. Ta osoba, o której teraz napiszę nie poddała się.
- Dzięki wierze ludzi w moją osobę mogę normalnie funkcjonować - mówi Krystyna Widerska, bohaterka dzisiejszego artykułu.
Pani Krysia jest jak słoneczko w pochmurny dzień. Mimo ciężkiej choroby, jaka ją dopadła, nie poddała się. Nie usiadla w kącie, nie załamała rąk i nie płakała. Walczy każdego dnia o swoje szczęście i radość innych. Jak sama mówi - Tyle dobrego, ile dostałam od przyjaciół i lekarzy, tyle bym chciała oddać. Jest to coś wspaniałego. I ja oddaję cząstkę tego, co otrzymałam.
Kobieta do Lęborka przybyła w wieku 6 lat z Gdańska. Ukończyła Wyższe Studia Bibliotekarstwa we Wrocławiu. Głównie interesuje się aktulaną sytuacją polityczną w kraju i na świecie, sportem, literaturą, numizmatyką, a przede wszystkim działalnością społeczną. Krystyna załatwiła trzy wózki inwalidzkie z różnych placówek m.in. dzięki firmie Robex i Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie w Lęborku. Otrzymany sprzęt przeznaczyła osobom potrzebującym. Lubi poznawać nowych ludzi i mieć z nimi konakt. Ma w sobie tyle radości i siły. Mimo trudności w poruszaniu się, Krystyna Widerska uczestniczy w turniejach brydżowych i gdyby było tego mało zajmuje pierwsze miejsca. Ma bogatą kolekcję medali i pucharów, które widnieją w jej pokoju.
Jej marzenie, to przede wszystkim wygrać Turniej Mixtowy. Spełnione marzenie zadedykuje pamięci swojego brata. Chciałaby także zobaczyć Paryż. Czego rzecz jasna życzę z całego serca.
Powodzenia!












