Aktualności / Władze
Tańczący z widlakami
Artykuł był czytany 752 razy
W poniedziałek (31.03.) na stołówce Zespołu Szkół nr 7 przy ul. Tuwima odbyło się zebranie Samorządu Osiedla nr 2.
Samorząd przedstawił sprawozdanie z działalności za rok 2007 i przyjął plan pracy na 2008. W planach jest modernizacja dróg osiedlowych. Do 2010 roku ma zostać poprawiony stan nawierzchni m.in. na ulicach Nałkowskiej, Dąbrowskiej, Heweliusza, Asnyka, Długsza czy Bieszka. Ponadto planowane jest zainstalowanie kolektora deszczowego na ul. Baczyńskiego.
Poruszono też problem przejścia dla pieszych na ul. Człuchowskiej, przez które wiele osób codziennie podąża do szkoły i kościoła.
- Droga wymaga pełnej modernizacji. Koszt to ponad 20 mln zł – mówił Edward Pietrzyk – Chcemy w pełni ją zmodernizować i wtedy pomyślimy o zmianie organizacji ruchu.
Samorządowcy planują też kontynuowanie sprawdzonych już inicjatyw: wycieczki i pielgrzymki, imprezy dla dzieci (Dzień Dziecka, mikołajki) i festyny dla starszych.
Wiele emocji wzbudził problem jątrzący od lat osiedlową społeczność. Kością niezgody jest hurtownia budowlana na ulicy Prusa, a właściwie rozładunki samochodów dostarczających towar do firmy.
- Kiedy się tam nie idzie, stoja tiry albo widlak tańczy – mówił wzburzony mieszkaniec osiedla – Miejsce musi być albo poszerzone, albo rozwiązane w inny sposób.
Wtórowała mu jedna z mieszkanek:
- Do pracy chodzę różnie. Na szóstą, siódmą lub ósmą. Muszę wyjść pięć minut wcześniej, aby przejść.
Mieszkańcy byli z problemem u burmistrza, ale do tej pory nie dostali odpowiedzi. Edward Pietrzyk zobowiązał się przyspieszyć procedurę. Właściciel firmy, który był obecny na zebraniu, jest gotowy do rozmów i pokojowego rozwiązania konfliktu.

Poruszono też problem przejścia dla pieszych na ul. Człuchowskiej, przez które wiele osób codziennie podąża do szkoły i kościoła.
- Droga wymaga pełnej modernizacji. Koszt to ponad 20 mln zł – mówił Edward Pietrzyk – Chcemy w pełni ją zmodernizować i wtedy pomyślimy o zmianie organizacji ruchu.
Samorządowcy planują też kontynuowanie sprawdzonych już inicjatyw: wycieczki i pielgrzymki, imprezy dla dzieci (Dzień Dziecka, mikołajki) i festyny dla starszych.
Wiele emocji wzbudził problem jątrzący od lat osiedlową społeczność. Kością niezgody jest hurtownia budowlana na ulicy Prusa, a właściwie rozładunki samochodów dostarczających towar do firmy.
- Kiedy się tam nie idzie, stoja tiry albo widlak tańczy – mówił wzburzony mieszkaniec osiedla – Miejsce musi być albo poszerzone, albo rozwiązane w inny sposób.
Wtórowała mu jedna z mieszkanek:
- Do pracy chodzę różnie. Na szóstą, siódmą lub ósmą. Muszę wyjść pięć minut wcześniej, aby przejść.
Mieszkańcy byli z problemem u burmistrza, ale do tej pory nie dostali odpowiedzi. Edward Pietrzyk zobowiązał się przyspieszyć procedurę. Właściciel firmy, który był obecny na zebraniu, jest gotowy do rozmów i pokojowego rozwiązania konfliktu.












