iThink.pl - dziennikarstwo i publicystyka

Menu

Logowanie/Rejestracja

[?] Rejestracja
pomorskie

pomorskie

Kategorie

Dodaj Artykuł

Artykuł

Sport / Piłka nożna
+ - 0

Nie chcą pieniędzy

17 02 2008 Grzegorz Rzechtalski Artykuł był czytany 1337 razy

Wójt Gminy Chojnice, Zbigniew Szczepański, nie chce pieniędzy od Ministerstwa Sportu i Urzędu Marszałkowskiego na budowę boiska ze sztuczną murawą i zapleczem sanitarnym w ramach rządowego projektu „Moje boisko 2012”.

  • Komentuj
  • Wyślij do znajomego
  • Drukuj artykuł
  • Wersja do łatwego czytania
  • Dodaj do ulubionych
Czy takie zachowanie wójta może budzić sprzeciw? Myślę, że nie. Gmina ze swej kasy musiałaby wyłożyć około 300 tyś. zł, co stanowi 1/3 kwoty obliczonej na milion złotych. Według rachunków włodarza gminy, za owe 300 tysięcy można wybudować aż 6 boisk z naturalną trawą, ale bez oświetlenia i zaplecza sanitarnego. Idąc dalej tokiem rozumowania Szczepańskiego, dochodzimy do wniosku, że koszty utrzymania naturalnego obiektu na pewno są niższe, wystarczy kilka razy w sezonie skosić trawę, od czasu do czasu pomalować słupki bramek i ławeczki stojące przy boisku, ewentualnie dosiać trawę w miejscach szczególnego użytkowania, czyli koło bramek (poza tym dostępna jest w sprzedaży specjalna odmiana trawy, przeznaczona na boiska piłkarskie czy tereny intensywnie użytkowane).

Obiekty ze sztuczną nawierzchnią pewnie nie wymagają tylu zabiegów pielęgnacyjnych, lecz koszty utrzymania sprawnego oświetlenia i zaplecza sanitarnego były ogromne. Jeżeli sanitariaty byłby otwarte całą dobę, a korzystać z nich mógłby każdy, szybko przerodziłby się w szalety. Należy jeszcze liczyć się z faktem, że musiałaby być osoba odpowiedzialna za administrowanie tym obiektem, co wiąże się z dodatkowym kosztem. Pozostaje jeszcze jedno pytanie. Na jakich zasadach udostępniany będzie taki obiekt? Wcześniejsze zapisy, godziny otwarcia, czy czynne całą dobę?

Jakie kroki może, według mnie, podjąć wójt Zbigniew Szczepański? Może nie przyjąć tych pieniędzy. Narazi się wtedy na krytykę władz wyższych, a nawet Ministerstwo Sportu i Urząd Marszałkowski mogą się obrazić, bo ze swej hojności dają pieniądze, a człowiek na niższym szczeblu administracyjnym gardzi nimi. Jeżeli nie przyjmie tych złotówek, to prawdopodobnie nie powstanie żadne boisko, bo są inne wydatki.
Może mógłby przyjąć pieniądze, ale zmienić projekt i wybudować 20 boisk z naturalną trawą, bez oświetlenia i zaplecza sanitarnego.
Może też przyjąć pieniądze, budować zgodnie z projektem, wszyscy (Ministerstwo Sportu i Urząd Marszałkowski) będą szczęśliwi, wójt zapisze się w historii gminy, jako bardzo dobry wykonawca odgórnych poleceń, a młodzi mieszkańcy przyjdą popatrzeć na boisko i powiedzą: - Ale wypas!

Na marginesie: darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Szkoda tylko, że daje się konia z zaawansowaną próchnicą.




+ - 0

Artykuł został pozytywnie zrecenzowany przez:

Tomasz Albecki

Dodaj Komentarz

Zaloguj się aby komentować. Jeśli nie masz jeszcze konta, zapraszamy do rejestracji.

RSS komentarzy

Komentarze: 1

1. adam | 12:28 31-05-2008

dlaczego nie ma jeszcze żadnego z obiecanych boisk?!!

tyle się o tym mówiło, może by tak warto ruszyć jakąś dyskusję, bo widać, że ktoś tu sobie pogrywa! boiska miały być budowane na lato, mamy niemalże czerwiec i co? NIC... JEDNA WIELKA BUBA