Aktualności / Inne
Co czeka człowieka na starość?
Artykuł był czytany 1852 razyPo parku na ulicy Sokolskiej w Katowicach chodzi starszy pan. W rękach trzyma ulotki jakiegoś banku. Rozdaje je. Codziennie dostaje nowy pliczek i niezależnie od pogody krąży po wyznaczonym mu terenie.
Pan jest z gatunku ludzi cichych i nieśmiałych. Skrada się do człowieka chyłkiem i lękliwie wyciąga ku niemu rękę. Jeśli ktoś go nie zauważy lub po prostu zignoruje cofa się szybciutko i ze smutkiem w oczach idzie dalej.
Ludzie często są dla niego niegrzeczni. Powiedzą jakieś niemiłe słowo, burkną coś pod nosem, spojrzą z wrogością. A on znosi to cierpliwie, bo w końcu nie ma innego wyjścia. Taka praca. Ja zawsze przechodząc obok niego wyciągam sama rękę po ulotkę i z uśmiechem na ustach mówię: dziękuję. Pan się wtedy rozpromienia, dziękuje mi również i choć przez kilka chwil jest szczęśliwy.
Rozdawanie ulotek w dużych miastach, na ruchliwych ulicach, przystankach i skwerach – jest codziennością. Przeważnie to studenci dorabiają sobie w ten sposób. I to jest rzeczą normalną.
Natomiast rzeczą (dla mnie przynajmniej) strasznie smutną jest fakt, że taki sposób pracy muszą podejmować także starsi ludzie. Ludzie, którzy są już na rencie czy emeryturze i dostają tak mało pieniędzy, że nie stać ich na przeżycie od pierwszego do pierwszego. Rozdawanie ulotek, nieważne czy to mróz czy upał, za psie pieniądze to nie jest to, na co pracowali tyle lat. Starsi ludzie powinni mieć zapewnione godziwe życie, siedzieć na bujanym fotelu z gromadką wnuków wokół i opowiadać im bajki.
Ale niestety – jak widać życie w tym kraju to nie bajka…
Ludzie często są dla niego niegrzeczni. Powiedzą jakieś niemiłe słowo, burkną coś pod nosem, spojrzą z wrogością. A on znosi to cierpliwie, bo w końcu nie ma innego wyjścia. Taka praca. Ja zawsze przechodząc obok niego wyciągam sama rękę po ulotkę i z uśmiechem na ustach mówię: dziękuję. Pan się wtedy rozpromienia, dziękuje mi również i choć przez kilka chwil jest szczęśliwy.
Rozdawanie ulotek w dużych miastach, na ruchliwych ulicach, przystankach i skwerach – jest codziennością. Przeważnie to studenci dorabiają sobie w ten sposób. I to jest rzeczą normalną.
Natomiast rzeczą (dla mnie przynajmniej) strasznie smutną jest fakt, że taki sposób pracy muszą podejmować także starsi ludzie. Ludzie, którzy są już na rencie czy emeryturze i dostają tak mało pieniędzy, że nie stać ich na przeżycie od pierwszego do pierwszego. Rozdawanie ulotek, nieważne czy to mróz czy upał, za psie pieniądze to nie jest to, na co pracowali tyle lat. Starsi ludzie powinni mieć zapewnione godziwe życie, siedzieć na bujanym fotelu z gromadką wnuków wokół i opowiadać im bajki.
Ale niestety – jak widać życie w tym kraju to nie bajka…
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 2
Zgadzam się całkowicie .
życie to nie bajka dobrze o tym wiesz.. ja nie chce by cstary... :( :( :(











