Górnośląski Związek Metropolitalny, czyli supermiasto
Artykuł był czytany 5738 razy
Równolegle do prac nad ustawą aglomeracyjną w Warszawie na Śląsku toczone są negocjacje nad złączeniem w jedno ciało 14 miast w jedno miasto - supermiasto.
Począwszy od 1990 r. doszło do odrodzenia idei samorządności terytorialnej. Gminy przejęły bardzo dużą część zadań publicznych i wywiązują się z nich dobrze.
Górnośląski Związek Metropolitanly, nad którego nazwą jeszcze są prowadzone rozmowy, miałby być tworzony przez 14 miast na prawach powiatu z aglomeracji Śląskiej. Po płączeniu powstała by ponad dwumilionowa metropolia, złożona z sąsiadujących ze sobą miast. Metropolia, która nie była by tworzona od podstaw ale mająca już swój dobytek i bardzo bogatą historię. Prace nad aglomeracją trwają - pod koniec stycznia 2007 prezydenci poszczególnych miast przyjęli statut GZM oraz skierowali wniosek do MSWiA o rejestrację.
Jaką część obowiązków z Prezydentów "zdejmie" GZM tego jeszcze nie wiadomo, ustawa jest w trakcie szlifowania i negocjacji. Na początek pod młotek idą kwestie związane z zagospodarowaniem przestrzennym, wspólne zadania inwestycyjne, gospodarka odpadami, transport i wspomina się o szpitalach. GZM jeśli dojdzie do skutku, będzie na wzór zagłębia Ruhry w Niemczech największym ośrodkiem metropolitalnym w Polsce. To Śląsk ma najwyższy współczynnik gęstości zaludnieni w Polsce. Zapewne każdy kto przejeżdżał przez Śląsk zauważył że jest to jedno wielkie miasto i bardzo często nie wiadomo w którym momencie kończy się granica jednego miasta a zaczyna następnego.
To co jest w chwili obecnej jest można powiedzieć patologią którą znamy z czasów zaborów, gdy granica przebiegała przez gospodarstwo dzieląc je na pół.
Wszyscy mieszkańcy mam nadzieję chcą by ich miasto w którym mieszkają mogło realizować wielkie projekty, było widocznie nie tylko z kosmosu jako wielki świetlisty punkt, ale także jako ośrodek kultury, nauki i przede wszystkim jako nasz dom dający bezpieczeństwo i godne warunki życia.
Wszystkiego nie zrobimy od razu ale przypominając maksymę, że "duży może więcej" stańmy jak równy z równym wobec innych miast w Polsce takich jak Warszawa, Kraków, Poznań czy Łódź i przemówmy jednym wspólnym głosem - głosem aglomeracji.
Ustawa aglomeracyjna wzbudza wiele kontrowersji tu na Śląsku, wynikające z zamierzchłych sztucznych podziałów Śląsk/Zagłębie. Także na Pomorzu gdzie są trzy duże ośrodki miejskie Gdynia-Sopot-Gdańsk zauważa się potrzebę zjednoczenia sił w rozwiązywaniu wspólnych problemów.
Mam wielką nadzieję iż pomimo różnic uda się wypracować wspólny język i osiągniemy sukces w postaci jednolitego supermiasta. Jesteśmy ślązakami, a nie katowiczaninami czy zabrzaninami, więc nic nie powinno stać na przeszkodzie.
Źródło: http://www.aglomeracja.slask.eu











