A może nowa tradycja?
Artykuł był czytany 2206 razy
Dawna klasa VIII a szkoły podstawowej w Sępopolu chcąc razem uczcić 50 lat życia oraz 35 lat od ukończenia szkoły podstawowej spotkała sie 28 kwietnia 2007 roku w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury.
Do tej pory spotkania byłych uczniów organizowali absolwenci szkół średnich lub też byli studenci. Uczniowie szkoły podstawowej w Sępopolu postanowili złamać tą tradycję. Z okazji 50 rocznicy urodzin każdego z nich i okrągłej 35 rocznicy ukończenia szkoły podstawowej zorganizowali spotkanie. Klasę VIII a w roku 1972 ukończyło 38 uczniów.
Zaprosili swoją wychowawczynię Marię Bartoszewicz i ówczesnego dyrektora szkoły Jana Sienkiewicza. Przybyli prawie wszyscy, rozpoznali się wzajemnie, mimo że los ich nie oszczędzał i u Panów brak włosów był zauważalny, a Panie niezbyt skutecznie ukryły pierwsze zmarszczki. Ale musiała to być zgrana klasa, bo gwar rozmów nie ucichał nawet na chwilę. Różne losy stały się ich udziałem, większość ukończyła studia wyższe, wszyscy założyli rodziny. Wspominano, wspominano nawet te obecnie śmieszne a dawniej irytujące wydarzenia. To jednak była inna szkoła, inna klasa niż dziś. Świadczy o tym właśnie fakt, że zechcieli się po 35 latach spotkać.
Były kwiaty dla wychowawczyni i dyrektora, były łzy wzruszenia. Polał się szampan, przygotowano smaczne potrawy. Chociaż była muzyka a i w ich gronie były osoby muzykujące, nie chcieli tak od razu tańczyć czy śpiewać. Musieli po latach opowiedzieć sobie co się z nimi działo, co pamiętają.
Gienek, Staszek, Jurek, Monika, Krysia, Basia, Marysia, Dorota – wszyscy rozbawieni tym, co było dawniej.
Życzę im wielu dalszych sukcesów i tego, aby na zawsze pozostali tacy młodzieńczy, weseli, mimo doświadczeń życiowych.
Tutaj nasuwa się refleksja. Czy obecni koledzy, koleżanki, uczniowie obecnych klas potrafią zachować między sobą taką więź, która każe im po wielu latach pamiętać o sobie i wykazać chęć spotkania się? Czy umieją być tacy zgrani? Czy obecny system wychowawczy uczy koleżeństwa i współpracy?
O dawnej klasie VIII a ich wychowawczyni powiedziała:
„Pamiętam, że nie miałam z wami żadnych kłopotów, jak trzeba było coś zorganizować, robiliście pierwsi, czy apel czy jakąś gazetkę czy też wycieczkę. A i uczyliście się dobrze, tego dowodem jest choćby fakt, że wielu z waszej klasy ukończyło studia wyższe.”
Kilkoro byłych uczniów przebywa daleko za granicą, a jedna koleżanka przyjechała specjalnie z Anglii, żeby spotkać się ze wszystkimi.
*******************
„I popłynęły wspomnienia
O dniach, co szczęściem beztroskim
Gdy świat nam cały promieniał
Gdy każdy dzień był radosny
A dziś, gdy dużo za nami
Dni chmurnych i trudnych, z goryczą
Te chwile co są wspomnieniami
Pozwolą iść lepiej przez życie
Ta szkoła i klasa i młodość
Na chwilkę wróciły kolorem
Cóż z tego że jutro od nowa
Los będzie szary i chory"
(Wiesława Sienkiewicz)
Dodaj Komentarz
RSS komentarzyKomentarze: 4
beznadziejna, konserwatywna komunistka.
O litośći!!A gdzie tu jest komunizm?Może słabo napisane,zgodzę się,ale żeby przypisywać konserwatyzm i komunizm spotkaniu po latach uczniów jednej klasy?
Cóż to Sir pomylił artykuły? Ten komentarz jest mało stosowny i nijak tu nie pasuje ( tak to jest jak nie umie się czytac tekstu ze zrozumieniem :)) Nie znalazłam tu ani grama komunizmu i beznadziejności !!!
Gratuluję radosnym absolwentom, którzy w tym roku obchodzą 32 rocznicę swojej 18-stki ;) , chęci, entuzjazmu i tego uśmiechu. To wspaniałe, ze są takie osoby, które pamiętają, myślą i potrafią być wciąż młodzi !!!
Ja ukończyłam szkołę podstawową 1995 roku i szczerze wątpię by moja klasa zdobyła się na taki wyczyn...hmm kto wie może miło się rozczaruję :)
raczej srednie, ze wskazaniem na slabe












